aktualizowano: 2019-06-08 12:54 Odsłon: 64

Człowieczeństwo w chwale Ojca

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego - „A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24, 51)

Tylko tyle. Ewangelista Łukasz opisując wydarzenie wniebowstąpienia Chrystusa, ogranicza się do jednego krótkiego zdania, jakby od niechcenia informując nas, że Jezus odszedł do Ojca. I to powinno nam wystarczyć. Pójdźmy jednak drogą wiary i rozważmy tę jakże ważną prawdę naszej wiary. Czym dla nas, ludzi wierzących w Chrystusa, jest to wydarzenie opisane przez św. Łukasza?

Jego wniebowstąpienie – wywyższenie Jego człowieczeństwa do godności Syna Bożego – jest pewnością błogosławieństwa dla każdego człowieka. Po długim cierpieniu zrodził się jako głowa. A gdzie jest głowa, tam będzie całe ciało. W Nim widzimy nadzieję, do jakiej zostaliśmy powołani, bogactwo chwały Jego dziedzictwa (Ef 1, 18). W Jezusie wstępującym do nieba poznajemy w pełni tajemnicę człowieka i jego ciała. Wiemy skąd pochodzi, ponieważ wiemy dokąd idzie. Pochodzi od Ojca światłości i do Niego wraca. Nasze życie nie jest już zawieszone w nicości. Znalazło swój początek i swój cel. Jezus nie pozostawia nas sierotami i bez ojczyzny. Właśnie swoim oddaleniem się wskazuje nam Ojca i Jego dom. Nasza ojczyzna jest w niebie, a nasze życie jest już ukryte z Chrystusem w Bogu. W Nim także my jesteśmy już zmartwychwstali, zasiadający w niebiosach i uwielbieni (Flp 3, 20; Kol 3, 3; Ef 2, 6; Rz 8, 30). Uwielbienie Jezusa z Jego ciałem, to realizacja najgłębszego pragnienie, jakie Bóg życia złożył w człowieku – stać się jak On, pokonując śmierć. Nie jest to zakazane marzenie (por. Rdz 3, 4n), ale dar, jakiego On chce nam udzielić (S. Fausti, Wspólnota czyta Ewangelię według św. Łukasza).

Jezus został uwielbiony w ciele i jako człowiek zasiadł po prawicy Boga, w Jego chwale. Jego uwielbienie dokonało się przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie, a my przez wiarę w Niego mamy w tym udział. Razem z Chrystusem staliśmy się dziedzicami dóbr niebieskich. Uwolnieni przez Jezusa z niewoli grzechu idziemy do naszej ojczyzny, która jest w niebie, aby razem z Panem zasiąść w chwale Boga. Chrystus uczynił wszystko, aby nasze człowieczeństwo zajaśniało tą samą chwałą, która zajaśniała na Jego obliczu podczas przemienienia na górze Tabor. Od nas samych zależy, czy tak się stanie. Kluczem do osiągnięcia zwycięstwa jest podążanie drogą miłości, tak jak czynił to Jezus. Dał nam przykazanie wzajemnej miłości, jako wartości nadrzędnej, otwierającej bramy nieba tym, którzy nią żyją. Jezus odszedł do Ojca, nakazując Kościołowi kontynuowanie jego misji, aby uwielbienie i chwała stały się udziałem każdego człowieka. Nie dziwi ogromna radość apostołów, o której pisze Ewangelista. Kiedy Pan oświecił ich umysły, pojęli całą prawdę i oddali Mu pokłon jako prawdziwemu Bogu! Umocnieni Duchem Świętym, stali się świadkami Chrystusa i całe swoje życie poświęcili głoszeniu Ewangelii.

I to jest nasza droga do chwały. Droga wiary, miłości i nadziei. W posłuszeństwie wiary i w mocy Ducha Świętego dawanie świadectwa o Jezusie, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. Bo wiara to nie bierne wyczekiwanie na zbawienie (zob. Dz 1, 10-11), ale praca dla królestwa i tracenie życia dla Chrystusa, to bezinteresowne dawanie siebie, codziennie od nowa, innym. Jeśli pójdziesz tą drogą, możesz ze spokojem oczekiwać Pana, który przyjdzie powtórnie i zabierze cię do domu Ojca, aby twoje człowieczeństwo już na wieki przeniknęła chwała Boża.

Marek Stankiewicz

 

Grafika slideshow: Wniebowstąpienie Pańskie – dekoracja freskowa kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze

aktualizowano: 2019-06-08 12:54
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: