Transmisja na żywo

Ogłoszenia

Msze św. w tygodniu sprawowane są codziennie o godz. 8.00 i 18.00. Spowiedź święta w dni powszednie przed Mszą św., a w niedziele podczas każdej Mszy św. Adoracja Najświętszego Sakramentu – poniedziałek po Mszy św. wieczornej do godz. 19.30

 

czytaj więcej »

Aktualności

aktualizowano: miesiąc temu Odsłon: 497

Jezus – chleb żywy, który zstąpił z nieba

XVIII Niedziela zwykła (Mt 14, 13-21)

 

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się  stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce tu jest puste i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”. Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść”. Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Cudowne rozmnożenie chleba stanowi treść dzisiejszej Ewangelii. Po śmierci Jana Chrzciciela Jezus oddalił się wraz z uczniami łodzią na pustkowie. Ale tam gdzie dotarli, już czekał na Jezusa tłum ludzi. Wydaje się, że Jezus nie był zaskoczony takim widokiem. On, niezależnie od sytuacji i okoliczności, zawsze pełni wolę Ojca, który jest w niebie, a Jego spojrzenie zawsze dotyka serca człowieka. Przybywszy na to pustynne miejsce i widząc pełne nadziei oczekiwanie tłumów, okazuje swoje miłosierdzie uzdrawiając chorych, którzy tam byli. I to jest pierwszy dar Jezusa, który odnosi się do cielesnego wymiaru człowieka. Czym są liczne uzdrowienia, których On dokonuje? Czy tylko litowaniem się Boga nad grzesznikiem, który zmierza do śmierci? Czym w ogóle są Jego cuda? Wszak Jezus nie jest populistą, nie szuka próżnej chwały czy rozgłosu. Święty Jan Ewangelista cuda Jezusa nazywa znakami. Chrystus czyniąc cud objawia siebie jako Mesjasza Bożego, który przyszedł wyzwolić Izraela. Jego cuda to znaki mesjańskie, którymi do nas przemawia. Dokonując po ludzku rzeczy niemożliwych pragnie wzbudzić wiarę w człowieku. Wraz z przyjściem Pana czas się wypełnił, już się rozpoczęła era mesjańska, ostatni rozdział historii zbawienia. Wyzwolenie jakie Jezus czyni nie dokonuje się mieczem, jak tego Żydzi oczekiwali od Mesjasza. Wolność jaką Pan przynosi dokonuje się przez ofiarę krzyża, przez krew Baranka. I dlatego, kiedy nastał wieczór, Jezus przystępuje do kolejnego obdarowania zebranych tłumów. Dokonuje cudownego rozmnożenia pięciu chlebów, którym karmi do syta  pięć tysięcy mężczyzn.

Rozmnożenie chleba, jakiego Pan dokonał, miało być i było zapowiedzią pokarmu na życie wieczne – Eucharystii. Od najwcześniejszych tradycji tak Kościół to rozumiał. W szóstym rozdziale Ewangelii Janowej Jezus bardzo szeroko objawia tajemnicę Eucharystii, nazywając siebie chlebem Bożym, który z nieba zstępuje i daje życie światu (zob. J 6, 32-33). Chlebem, który Ja dam, mówi, jest moje ciało za życie świata (zob. J 6, 51). W ten sposób Chrystus prowadzi nas na Golgotę, pod krzyż, na którym złoży Ojcu niebieskiemu ofiarę krwawą za grzechy świata, a którą Kościół będzie sprawował każdego dnia po całym świecie na pamiątkę tego wydarzenia, które miało miejsce w Wieczerniku i dokonało się na krzyżu. W ten sposób Jezus stał się chlebem żywym i każdy kto ten chleb spożywa, będzie żył na wieki. Eucharystia to Chrystus złożony w ofierze za nas. Jezus daje nam siebie w tym sakramencie, abyśmy spożywając Go wytrwali w naszej wędrówce i doszli do wiecznej komunii z Trójcą Najświętszą. Ewangelia, którą rozważamy, mówi nam o uzdrowieniach i nakarmieniu tłumów. Podobnie się dzieje kiedy przystępujemy do sakramentu Eucharystii. W tym supersakramencie Jezus uzdrawia, uświęca, przemienia, rozpala, karmi duszę do syta i udziela łaski zbawienia. Większego daru od Ciała i Krwi Pańskiej nie można sobie nawet wyobrazić. Ten cud, który dokonuje się na ołtarzu zawsze, ilekroć kapłan dokonuje konsekracji chleba i wina, dla nas grzeszników, którzy przystępują do Komunii świętej, jest gwarancją całkowitego wyzwolenia ze śmierci i przejścia do życia wiecznego.

Na zakończenie mojego rozważania chciałbym przytoczyć krótki fragment homilii papieża Leona XIV:

Umiłowani, Chrystus jest odpowiedzią Boga na głód człowieka, ponieważ Jego Ciało jest chlebem życia wiecznego: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy!” Zaproszenie obejmuje nasze codzienne doświadczenie. Aby żyć, potrzebujemy karmić się życiem, odbierając je roślinom i zwierzętom. Jednak spożywanie czegoś martwego przypomina nam, że my również, chociaż jemy – umrzemy. Kiedy natomiast karmimy się Jezusem, chlebem żywym i prawdziwym, żyjemy dla Niego. Ofiarowując całego siebie, Ukrzyżowany Zmartwychwstały daje się nam, byśmy w ten sposób odkryli, że zostaliśmy stworzeni, by karmić się Bogiem. Nasza głodna natura nosi znamię niedostatku, który jest zaspakajany przez łaskę Eucharystii. Jak pisze św. Augustyn: Chrystus jest naprawdę chlebem, który karmi, a którego nie ubywa; chlebem, który można spożywać, lecz nie można wyczerpać.

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: miesiąc temu
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone