aktualizowano: 2019-06-01 21:09 Odsłon: 88

Komunia w miłości

„Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy” (J 14, 23)

VI Niedziela Wielkanocna

Wobec bliskiego już odejścia z tego świata do Ojca, które ma się dokonać przez ukrzyżowanie i zmartwychwstanie, Jezus wprowadza apostołów w tajemnicę Trójcy Świętej i umacnia ich serca, aby uwierzyli gdy się to stanie (J 14, 23-29). To przecież oni po odejściu Pana będą kontynuować Jego misję, która swój początek bierze z miłości Boga do człowieka, a objawiona została przez Słowo Wcielone. Jezus podkreśla z naciskiem, że ten kto miłuje, zachowuje Jego naukę w centrum, której jest nowe przykazanie miłości (13, 34). Kto miłuje wchodzi w posiadanie życia, które jest w Nim.

I tylko ten, kto miłuje Syna i braci, doświadczy miłości Ojca. Chrystus mówi do uczniów o czymś zupełnie nowym, co jest możliwe tylko w miłości – o przyjściu Ojca i Syna, Którzy w sercu tego kto kocha, uczynią sobie mieszkanie! I to jest najczystsza prawda, bo takie są owoce przymierza zawartego na krzyżu, zawartego w miłości. Każdy kto miłuje, staje się świątynią Boga. Odpowiadając w wierze na dar miłości Bożej, wchodzi w komunię z Ojcem i Synem, i Duchem Świętym. I jest to jedyna droga, którą Trójca Święta przychodzi, aby zamieszkać w człowieku. Kto żyje miłością – agape, staje się mieszkaniem Ojca i Syna i zachowuje naukę Syna, która pochodzi od Ojca. W ten sposób, podobnie jak Jezus, objawia światu prawdziwe oblicze Boga. Nie czyni jednak tego sam od siebie, ale mocą Ducha Świętego, o którym Jezus właśnie mówi. To On, Paraklet, wyciska na sercu Syna oraz oświeca, naucza i posyła, abyśmy trwając w komunii z Ojcem i Synem, głosili tę miłość swoim życiem. Czyn zrodzony z miłości, ma pierwszeństwo przed słowem. Jezus podkreśla też, że konieczne jest Jego odejście. Ono stanowi dopełnienie objawienia i umożliwia przyjście Ducha Świętego, który jest miłością i daje wierzącym poznanie i zrozumienie wszystkiego, co Syn powiedział, aby mogli tym żyć. Nie dodaje On niczego do tego, co Jezus objawił i przekazał, ale przez Jego działanie wchodzi w nas coraz głębiej tajemnica Syna i Ojca przez miłość, która daje poznanie i która wyraża się w miłości. Chrystus Pan udziela apostołom jeszcze jednego daru, który jest owocem wzajemnej miłości Ojca i Syna. Żeby byli wolni od trwogi i lęku daje im swój pokój, dar Ukrzyżowanego Zmartwychwstałego. Daje uczniom pokój całkiem inny od tego, jaki daje świat. Jest to pokój mesjański, zawierający pełnię wszelkiego błogosławieństwa. Jest on zrodzony z miłości mocniejszej niż śmierć, który czyni nas braćmi i domownikami Boga.

Jezus odchodzi, ale Jego odejście nie pozostawia pustki, ani nie czyni nas sierotami. On nie pozostawia swoich przyjaciół na pastwę losu. W rzeczywistości Jego odejście jest przyjściem do nas w nowy sposób. Jeśli tylko żyjemy nowym przykazaniem miłości, to żyjemy w komunii z Ojcem przez Syna, w Duchu Świętym. Wtedy już tu na ziemi przeżywamy swoje niebo! A ten kto nie miłuje, jest jak pusta stągiew kamienna i nie ma w nim życia, i nie ma nic.

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: 2019-06-01 21:09
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: