aktualizowano: 2019-04-13 14:34 Odsłon: 76

Nędza i miłosierdzie

 „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz!” (J 8, 11b)

V Niedziela Wielkiego Postu

Cudzołożnica i Jezus z jednej strony, oskarżyciele domagający się od Niego wykładni Prawa w stosunku do tejże grzesznicy pochwyconej na cudzołóstwie z drugiej strony. Oto obraz jaki przedstawia dzisiejsza Ewangelia (J 8, 1-11). Jest to obraz, którego twórcą jest sam Bóg. Obraz brzemienny miłosierdziem i przebaczeniem. Przyprowadzono tę nieszczęsną kobietę do Jezusa nauczającego w świątyni żądając, aby wypowiedział się co z nią uczynić. W istocie oskarżycielom nie chodzi o tę jawnogrzesznicę. Ona jest tylko przynętą. Uczeni w Piśmie i faryzeusze zastawiają na Jezusa kolejną pułapkę. Kamienie, które trzymają w rękach, są w gruncie rzeczy przygotowane na Niego. Fakt, że nie przyprowadzono mężczyzny – cudzołożnika, który też zasługiwał na ukamienowanie, świadczy o ich niezgodnym z Prawem postępowaniu. Ale ślepi faryzeusze, jak o nich wyrażał się Pan, nie znają w rzeczywistości Tego, na którego podnoszą ręce. Jezus jest przede wszystkim Synem objawiającym miłosierne serce Ojca. Nie daje się wciągnąć w dyskusję eskalującą gniew, nie podnosi temperatury całego wydarzenia. W wymijającym geście pochylił się i pisał palcem na kamiennych płytach świątyni. Wobec ich natarczywości odpowiedział: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią  kamieniem”. I ponownie pisał na ziemi. Mimo różnych domysłów i interpretacji, nie wiemy co Jezus pisał, ale osiągnął zamierzony cel. Swoją postawą i słowami spowodował, że pełni udawanego gniewu specjaliści od Prawa zostali zmuszeni do odejścia. Pozostał tylko Jezus i nieszczęsna cudzołożnica. Nędznica i miłosierdzie. „Nikt cię nie potępił?”. „Nikt, Panie”. „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz!”

Biblia nie tylko objawia prawdę o Bogu, ale także o człowieku. Bóg jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na skutek niedoli (Jl 2, 13). A człowiek? „Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rz 3, 23). Wszyscy jesteśmy nędznikami. Przed Jezusem  cudzołożnica i jej oskarżyciele są grzesznikami, ale nie są pozbawieni szans na zbawienie. Wszyscy są zanurzeni w nieskończonym miłosierdziu Boga. Jezus uznał w pełni winę kobiety i słuszność Prawa, które Bóg napisał palcem swoim na kamiennych tablicach danych Mojżeszowi (zob. Wj 31, 18), ale odmówił im prawa do sądzenia, ponieważ będąc strażnikami Prawa, nie podporządkowali się jego wymaganiom (zob. Kpł 19, 15). Może się jednak wydawać, że Jezus stoi po stronie grzeszników i celników. I tak jest w istocie. On, który jest samym miłosierdziem wobec tych, co uznają swoją nędzę, jest w rzeczywistości ich przyjacielem. Swoją postawą i słowami objawia Boga, który szuka zagubionych i poranionych przez grzech swoich dzieci. Spotkanie kobiety (już nie cudzołożnicy) z przebaczającym Panem (tak ona Go nazywa) jest dialogiem w przebaczającej i przemieniającej miłości Boga, która niszczy grzech i rozpala serce. Pan przywraca jej godność i otwiera przed nią horyzont wolności i miłości, ukazując perspektywę szczęścia wiecznego. „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” Taki jest Jezus. Miłość jaką otrzymuje jawnogrzesznica przez przebaczenie, „usprawiedliwia ją”: czyni ją sprawiedliwą. Ktoś przecież staje się sprawiedliwym na tyle, na ile doświadcza miłości sprawiedliwego, który go nie potępia. Może więc miłować, jak została umiłowana. A miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa (Rz 13, 10b) (O. S. Fausti, Rozważaj i głos Ewangelię). Zostaw kamienie i idź! Jezus czeka na ciebie - łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu, litujący się na widok twej nędzy.

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: 2019-04-13 14:34
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: