Ogłoszenia

Dziś w naszej parafii gościmy ks. Jeremiego Cabuga z Kipsing w Kenii, który przybył do naszej diecezji by przeprowadzić animację misyjną w szkołach. Ks. Jeremi wygłosi Słowo Boże i podzieli się z nami doświadczeniem Kościoła misyjnego. Po Mszy świętej będzie możliwość wsparcia jego parafii dobrowolną ofiarą. 

czytaj więcej »

Aktualności

aktualizowano: ponad tydzień temu, 2017-10-07 Odsłon: 38

Z miłości do Ojca

„Synu, idź i popracuj w winnicy” (Mt 21, 28)

Dziś słyszymy Jezusa, który opowiada przypowieść o pewnym człowieku, który miał dwóch synów i prosił ich, żeby poszli i pracowali w jego winnicy (Mt 21, 28-32). Na prośbę ojca pierwszy syn odpowiedział: „Idę panie”, lecz nie poszedł. Natomiast drugi odpowiedział „Nie chcę” lecz po opamiętaniu się poszedł i pracował w winnicy swego ojca. Na pytanie Jezusa: „Który syn spełnił wolę ojca?” adresaci przypowieści odpowiedzieli, że ten drugi. I to była dobra odpowiedź. Opowiedziana przez Jezusa przypowieść łączy się ściśle z wcześniejszym fragmentem Ewangelii (Mt 21, 23-27). Dwaj wymienieni synowie reprezentują dwie grupy ludzi współczesnych Chrystusowi. Do pierwszej należą przywódcy religijni ludu i faryzeusze, którzy uważają siebie za sprawiedliwych i doskonale wypełniających Prawo, ale w rzeczywistości nie wypełniają woli Bożej. Gdy bowiem przyszedł Jan Chrzciciel wzywając wszystkich do nawrócenia, aby każdy przygotował się na przyjście Mesjasza, nie przyjęli jego orędzia. Nawet wtedy gdy widzieli tłumy ciągnące nad Jordan, a wśród nich celników i prostytutki, razem stanowiących drugą grupę ludzi, których w przypowieści przedstawia drugi syn. Oni to właśnie przyjęli z pokorą prawdę o sobie i przyjęli wolę Bożą, wyrażającą się w wezwaniu do nawrócenia i przyjęcia chrztu pokuty, co w konsekwencji otwiera drogę do zbawienia.

Dlatego Jezus powiedział do faryzeuszów i starszych ludu: „Zaprawdę powiadam wam: celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa Bożego”. Ale czy te słowa Jezus wypowiedział tylko do ludzi sobie współczesnych? Uniwersalizm słowa Bożego sprawia, że jest ono ponadczasowe i jak długo świat będzie istniał, tak słowo Boże wciąż będzie aktualne i będzie wzywało do nawrócenia.

Pełnienie woli Bożej stanowi centrum Ewangelii Mateuszowej. Trzeba więc zapytać, na czym polega pełnienie woli Bożej? Czego Bóg ode mnie chce? Bóg pragnie naszego powrotu. Tak jak na początku stworzył człowieka świętym, tak wciąż pragnie, aby tak się stało. Mamy być święci jak Bóg (Kpł 11, 45)! A zatem wolą Bożą jest nasze uświęcenie (1 Tes 4, 3), a pełnienie woli Bożej jest dążeniem do wypełnienia tego nakazu, zgodnie z orędziem ewangelicznym. Po to właśnie przyszedł Jezus na ziemię, aby nam umożliwić to, czego my o własnych siłach nie jesteśmy w stanie dokonać. Na mocy Jego zasług płynących z ofiary krzyżowej i przy pomocy łaski Bożej mamy podjąć „pracę w winnicy Ojca”. Odpowiadając na miłość Boga trzeba się nawrócić, wejść na drogę życia autentycznie chrześcijańskiego i podjąć we wspólnocie Kościoła służbę braciom. Trzeba wydać godne owoce nawrócenia (Mt 3, 8). Tak jak Jezus trzeba oddać swoje życie na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz mojej rozumnej służby Bogu (Rz 12, 1). Trzeba troszczyć się nie tylko o swoje własne zbawienie, ale także o zbawienie drugich, którzy są wokół mnie. To dążenie ma nas ożywiać (Flp 2, 4-5) i przynaglać do stawania się jak Jezus, który oddał za nas swoje życie. Niech to dzisiejsze zaproszenie Jezusa do nawrócenia i pełnienia woli Bożej z miłości do Ojca, skłania nasze serca do posłuszeństwa w wierze, abyśmy tak jak Jezus zostali wywyższeni w chwale Ojca.

Marek Stankiewicz 

aktualizowano: ponad tydzień temu, 2017-10-07
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone