Ogłoszenia

Najlepsza modlitwa to ta, która zawiera najwięcej miłości.” bł. Karol de Foucauld
czytaj więcej »

Aktualności

aktualizowano: dwa tygodznie temu, 2019-09-07 Odsłon: 47

Zajmij ostatnie miejsce!

„Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 14, 11)

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje Jezusa, który w czasie szabatu ucztuje razem z faryzeuszami. Zaprosił Go pewien ich przywódca, zastawiając na Chrystusa kolejną pułapkę (Łk 14, 1. 7-14). Był w tamtych czasach taki zwyczaj, bardzo rozpowszechniony, że dla urozmaicenia pobytu przy stole opowiadano przypowieści. Faryzeusze mieli pewną przywarę - bardzo lubili zajmować pierwsze miejsca przy stole. Jezus widząc jak je wybierali, wykorzystał zaistniałą sytuację i opowiedział stosowną do niej przypowieść, demaskującą niewłaściwe postawy zaproszonych gości.

Każdy człowiek nosi w sobie dziedzictwo grzechu pierworodnego; śmiercionośny jad, który objawia się pychą, egoizmem, chorobliwą ambicją i pogonią za zaszczytami. W każdym człowieku zamieszkuje faryzeusz i każdy człowiek nosi w sobie umiłowanie pierwszego miejsca, bardzo różnie rozumianego. Chcę błyszczeć, chcę się pokazać, chcę być „naj”! Może i stąd pochodzi to przysłowie: „Zastaw się, a postaw się?”

Nie tędy wiedzie droga do królestwa – zdaje się mówić nam Jezus. Odwraca nasz ludzki sposób myślenia wskazując: „Idź i usiądź na ostatnim miejscu”. Podaje nam lekarstwo na naszą śmiertelną chorobę. Jednak mało kto odkrywa tę prawdę, że ostatnie miejsce jest miejscem Syna! Jezus po prostu zaprasza do siebie, do wspólnoty dającej życie. Sens ostatniego miejsca, o którym mówi Pan, trzeba rozumieć w wymiarze eschatologicznym. Jest to miejsce premiowane biletem wstępu na niebiańskie salony. Innymi słowy - ostatnie miejsce, to być razem z Jezusem już tu na ziemi. Przeżywać swoją drogę razem z Nim. Co o tym myślisz? Spójrz na Niego!

Chrystus rozpoczął swoje ziemskie życie pośród zwierząt, a zakończył między łotrami. Całe Jego życie było służbą ubogim, chorym, niewidomym, wzgardzonym. Jego przyjaciółmi byli grzesznicy, prostytutki, celnicy, co faryzeusze mieli Mu za złe i patrzyli na Niego z góry, naśmiewali się z Niego.

Jakże odmienny od naszego system wartości prezentuje nam Jezus. On to wszystko, co było przypisane ostatniemu miejscu, przyjął z miłością. Nie szukał chwały i uznania u ludzi. Nosił w swoim sercu tylko to jedno pragnienie: Wypełnić wolę Ojca, objawić światu jęczącemu w niewoli grzechu miłosierną miłość Boga, zbawić wszystkich ludzi. Przemierzał nieustannie drogi Palestyny cichy i pokorny, mały i ubogi, dając ciągle siebie, gdyż taka jest Miłość. Nie szukając chwały u ludzi, znalazł chwałę u Boga. Ojciec otoczył Syna chwałą i wywyższył Go, dając Mu miejsce po swojej prawicy. I tę samą propozycję składa Jezus dziś tobie. Zaprasza cię na ostatnie miejsce, żeby ci powiedzieć potem: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. Nazywa cię przyjacielem, bo Jego przyjaciele zajmują ostatnie miejsce. Jest to wspólnota ostatniego miejsca! Pełna nadziei i radości, miłości i ufności, wolna od światowych ambicji i bezinteresowna, oczekująca odpłaty przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych. Jaka będzie twoja odpowiedź?

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: dwa tygodznie temu, 2019-09-07
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone