Ogłoszenia

W piątek na godz. 19.00
do salki pod plebanią zapraszamy młodzież chętną
współtworzyć duszpasterstwo młodzieży naszej parafii.

czytaj więcej »

Okres zwykły

aktualizowano: 2018-07-07 10:53 Odsłon: 50

Nie bój się śmierci!

„Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci wstań!” (Mk 5, 41)

XIII Niedziela Zwykła

Konfrontacja człowieka z chorobą i śmiercią stanowi treść dzisiejszej Ewangelii (Mk 5, 21-43). Mimo ciemnych barw tego opowiadania trzeba cierpliwie i z dużą nadzieją wysłuchać tych słów, a szczególnie tego, co mówi Jezus o śmierci człowieka. To do Niego przyszedł pogrążony w rozpaczy przełożony synagogi, imieniem Jair, poszukując ratunku dla swego dziecka, które było śmiertelnie chore. Upadł Jezusowi do stóp i prosił Go żarliwie, aby przyszedł i włożył na jego córkę ręce, by ocalała i żyła. W drodze, do tłumu dołączyła się kobieta, której lekarze nie mogli pomóc. Miała tylko jedno pragnienie: „Żebym choć dotknęła się Jego płaszcza, a będę zdrowa”. I została uzdrowiona. Wystarczyło dotknięcie Jezusowego płaszcza, żeby wrócić do zdrowia. Zdumiewa wiara tej kobiety, ale był to dotyk wiary, która uzdrawia ciało i duszę, a w konsekwencji staje się zbawieniem: „Córko , twoja wiara cię ocaliła”- powiedział jej Pan. Kiedy ona przeżywała w swoim sercu radość, Jair słyszy słowa: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Ci, którzy przynieśli tę smutną wieść i widzieli w Jezusie tylko wędrownego nauczyciela, wraz ze śmiercią dziecka stracili nadzieję, ale ojciec dziecka, pokrzepiony słowami Chrystusa: „Nie bój się, wierz tylko!”, prowadzi Go do domu. A kiedy weszli do domu, wobec zawodzenia i płaczu Jezus oświadczył: „Dziecko nie umarło, tylko śpi”. Nikt nie miał wątpliwości, że ono nie żyje, dlatego też wyśmiali Jezusa. A On poszedł do izby gdzie leżała zmarła, ujął ja za rękę i powiedział jej: „Dziewczynko, mówię ci wstań!” I powstała! Wróciła do życia i zaczęła chodzić. Teraz dopiero zdumieli się wszyscy. W tekście greckim użyte jest słowo ekstasis, które oznacza „stracić rozum”. Rzeczywiście, będąc świadkiem takiego cudu, kiedy to umarli powstają do życia, można stracić rozum. To co Bóg czyni wydaje się nam wręcz absurdalne, niemożliwe, nasz rozum tego nie ogarnia. Dlatego trzeba dać pierwszeństwo wierze, która ocala. Kobieta i dziewczynka są symbolami nas wszystkich, którzy przez grzech oddaleni jesteśmy od Pana i zmierzamy ku śmierci. Chociaż medycyna może dziś bardzo pomóc choremu człowiekowi, to jednak śmierci nie zwycięży, albowiem korzeniem, z którego wyrasta  śmierć jest grzech i tu potrzeba Bożej mocy, aby przeprowadzić człowieka ze śmierci do życia, by śmiertelny stał się nieśmiertelny, bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka (Mdr 2, 23). Chrystus Pan po to właśnie przyszedł na ziemię i stał się człowiekiem, aby zanurzywszy się w śmierci, raz na zawsze ją zwyciężyć, by człowiek powrócił do pełni życia. Jezus – Baranek Boży, wziąwszy na siebie grzech świata, wziął na siebie wszystkie jego konsekwencje, ze śmiercią włącznie i powstał z prochu śmierci, wyzwalając z niej wszystkich ludzi. Tylko z Nim możemy bezpiecznie przejść bramę śmierci i wejść do domu Ojca. Wiedziała o tym doskonale, a właściwie wierzyła w to chora kobieta. Rzeczywiście, tylko wtedy, gdy się Go dotkniemy będziemy zbawieni, gdyż On jest naszym życiem. Wierzył w to Jair, szukając u Niego ocalenia dla swego dziecka. On dostrzegł w Nauczycielu z Nazaretu Tego, który Bożą mocą uwalnia od śmierci. Był pewien, że Jezus może ocalić jego córkę. Miał wiarę potrzebną do przezwyciężenia lęku przed śmiercią, który wszyscy w sobie nosimy. To w obliczu śmierci nasza wiara doznaje ostatecznej próby. To jest najpoważniejszy egzamin. Wiara, która tej próby nie wytrzyma jest jak popiół, na nic się nie przyda. I choć może się wydawać, że ten fragment Ewangelii zdominowany jest przez chorobę i śmierć, to w rzeczywistości tematem tego opowiadania jest owo „dotknięcie”, które zbawia. Ostatnie słowo w sprawie śmierci należy do Jezusa. Jezus mówi nie tylko do ojca dziewczynki. Mówi także do nas: „Nie bój się, wierz tylko!” Dzięki Jezusowi śmierć nie stanowi końca życia, ale spokojny odpoczynek w Bogu i jest oczekiwaniem na zmartwychwstanie. Dlatego nie bój się śmierci. Wierz tylko!

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: 2018-07-07 10:53
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone