Ogłoszenia

Dziś przeżywamy Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, a od czwartku rozpoczynamy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W tym roku będziemy go przeżywać pod hasłem: „Prawica Twoja wsławiła się mocą” (Wj 15,6).
Program Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w Szczecinie znajdziemy w gablocie.

czytaj więcej »

Okres zwykły

aktualizowano: 2017-11-18 12:05 Odsłon: 89

Przyjście oblubieńca

„Pan młody nadchodzi, wyjdźcie mu na spotkanie” (Mt 25, 6b)

XXXII Niedziela Zwykła

Przypowieść o dziesięciu pannach jest treścią dzisiejszej Ewangelii (Mt 25, 1-13). Wszystkie wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Roztropne (mądre) wzięły ze sobą również zapas oliwy, a nierozsądne (głupie) wzięły same lampy. Oczekując na oblubieńca który się spóźniał, wszystkie zasnęły. A kiedy trzeba było wyjść w ciemną noc na jego spotkanie okazało się, że lampy głupich gasną z powodu braku oliwy. Za radą mądrych poszły więc ją kupić. W tym czasie nadszedł pan młody i te, które były gotowe weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto! Cóż powiedział oblubieniec głupim pannom, które powróciły i prosiły o otwarcie drzwi? Usłyszały one słowa smutne, przykre, nie dające nadziei na udział w uczcie weselnej: „Nie znam was”. Panny, o których mowa w przypowieści, to my chrześcijanie, którzy pośród toczącego się życia oczekujemy na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. On jest tym panem młodym, oblubieńcem, którego jako Kościół oczekujemy. Pan przyjdzie na pewno (zob. Mt 25, 31). Co do tego nie możemy mieć wątpliwości. Tylko nikt nie wie, kiedy to nastąpi (w. 13). Stąd Jezusowe wezwanie do czuwania i gotowości na spotkanie z Nim. To jest główna myśl przypowieści: „Czuwajcie więc!” Nawet jeśli w naszym mniemaniu Pan się opóźnia, to lampa czujności podsycana oliwą dobrych uczynków ma płonąć mocnym światłem, abyśmy nie zagubili drogi wiodącej na ucztę godów Baranka.

Każdy kto wierzy w Chrystusa, zapalony Jego światłem, staje się światłem świata jaśniejąc swoimi dobrymi czynami (zob. Mt 5, 14-16). Roztropność ewangeliczna to budowanie na skale, a nie na piasku. Do tego jesteśmy wezwani. Życie wierzącego ma być promieniującym świadectwem postawy ucznia idącego za swym Mistrzem. Patrzmy na Chrystusa, który kierując się mądrością Bożą w sposób doskonały wypełnił wolę Ojca. Od Ojca wyszedł, wykonał wszystko co Ojciec Mu polecił i do Niego powrócił, okrywając się chwałą. Podobnie jest z nami, którzy narodziliśmy się z Ducha Świętego.

Nasze nowe życie również jest wyjściem ukierunkowanym na spotkanie Oblubieńca, aby On wprowadził nas na wieczne gody w domu Ojca. Nie znamy dnia ani godziny, nie wiemy kiedy przyjdzie, ale wierzymy, że każdy krok zbliża nas do Niego. Jesteśmy w drodze. Ważne jest żebyśmy mieli też zapas oliwy, aby nasze lampy nie kopciły albo też całkiem nie zgasły. Dobre uczynki, które rodzą się z miłości rozlanej w naszych sercach przez Ducha Świętego, są najlepszą oliwą gwarantującą, iż nasze lampy nie zgasną i wejdę z Oblubieńcem na wieczną ucztę godów Baranka.

Czuwajcie więc! Pan jest blisko!

Marek Stankiewicz

aktualizowano: 2017-11-18 12:05
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone