Ogłoszenia

«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi». J 16, 12 - 15
 
czytaj więcej »

Wielki Post

aktualizowano: 2019-04-20 21:51 Odsłon: 123

Błogosławiony Król, Baranek na wieki!

Niedziela Męki Pańskiej - „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie” (Łk 19, 38a)

Niezwykle obficie zastawiony jest stół słowa Bożego podczas liturgii mszalnej dzisiejszej niedzieli. Centrum stanowi Ewangelia ukazująca dwa obrazy Chrystusa Króla. Najpierw dokonuje się mesjański wjazd Jezusa do Jerozolimy (Łk 19, 28-40), a następnie towarzyszymy Chrystusowi w Jego męce i śmierci krzyżowej (Łk 23, 1-49). Może zdumiewać uroczysty wjazd króla żydowskiego do miasta świętego na osiołku, ale w ten sposób objawia się pokora, uniżenie i łagodność Mesjasza Bożego. On nie jest królem z tego świata, choć wielu Jemu współczesnych chciałoby, żeby tak właśnie było. On nie jest mesjaszem politycznym, ale cichym Barankiem Bożym, którego królowanie jest miłowaniem aż po śmierć na krzyżu. Podczas tego królewskiego powitania w bramach miasta, Bóg zostaje uwielbiony i rozlega się hosanna na cześć Jezusa, ale szczytowym momentem uwielbienia Ojca przez Syna będzie śmierć krzyżowa. W tym ofiarnym akcie Bóg zostanie uwielbiony przez Człowieka w sposób doskonały. Śmierć krzyżowa Króla żydowskiego, Sprawiedliwego, który umiera za niesprawiedliwych otwierając drogę do królestwa Ojca, jest spełnieniem odwiecznego pragnienia Boga, aby człowiek powrócił do wiecznej komunii ze swoim Stwórcą. Jezus, potulny Baranek, nie daje odczuć swej królewskiej władzy przez ucisk i dominację nad człowiekiem. Chrystus Król przyszedł, aby dać swoje życie na okup za wielu (Mk 10, 45). Przez ofiarę krzyża wyzwala nas, zniewolonych przez grzech i otwiera bramy królestwa niebieskiego. On jest Panem, Królem wszechświata, ale posłuszny Ojcu opróżnił się z przynależnej Mu chwały (kenoza Jezusa, zob. II czyt. Flp 2, 6-11) i przyjął postać Sługi Jahwe (zob. I czyt. Iz 50, 4-7), aby dzieło Ojca doprowadzić do końca. Jezus stojąc przed Piłatem, oskarżony przez Sanhedryn nie bronił się, nie używał swojej Boskiej mocy. Opróżniał pokornie kielich gorzkiej męki, który przyjął w Ogrójcu z ręki swego Ojca. Świadomy drogi, którą ma przebyć aby zbawienie stało się udziałem wszystkich ludzi, nie protestuje kiedy zdzierają z Niego szatę obnażając Jego święte ciało, godzi się na ukrzyżowanie, szyderstwa i kpiny. W godzinie Jego męki królewska godność Jezusa została podeptana, wyśmiana, stała się przedmiotem kpin i żartów. A Król niebieski milczy. To nie jest godzina sądu, ale miłosierdzia. „Był także nad Nim napis w języku greckim i łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski” (Łk 23, 38). Prawda objawiona w dominujących językach ówczesnego świata, to manifestacja miłości Boga do człowieka objawiona w Synu Bożym, paschalnym Baranku, który króluje przez miłość i z miłości oddaje życie swoje za owce. Z krzyża rozlega się rozdzierający zasłonę przybytku głos Króla niebieskiego, składającego siebie w ofierze przebłagalnej za grzech świata. Dokonał się najważniejszy akt w historii zbawienia. Jezus gwoździami wyrył na swoich dłoniach imię każdego z nas, podkreślając jak cenny dla Boga jest każdy człowiek. Kluczem miłości miłosiernej otworzył nam bramy nieba i wskazał nową drogę wiodącą do Jego królestwa: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Mk 8, 34b).

Możesz zapytać po co jeszcze mój krzyż, skoro Chrystus już wszystko uczynił przez swoją ofiarę życia? Jezus mówi: „Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy” (Łk 22, 27c). Jako Sługa Jahwe żył na ziemi posłuszny do końca woli Ojca i jako taki przez krzyż wszedł do chwały Ojca. I dla naśladujących Go jest królestwo niebieskie i współkrólowanie z Nim i z Ojcem: „I będzie w nim tron Baranka i Boga, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego - na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” (Ap 22, 3b-5).

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: 2019-04-20 21:51
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone