Transmisja na żywo

Ogłoszenia

III Niedziela Wielkanocna jest przeżywana jako Niedziela Biblijna, która rozpoczyna XVIII Tydzień Biblijny pod hasłem:Odważnie głosić Ewangelię Boga”. Zachęcamy szczególnie w tym tygodniu do osobistej lektury Pisma Świętego, a we wtorek po Mszy świętej wieczornej zapraszamy na spotkanie Kręgu Biblijnego.

 

czytaj więcej »

Slideshow

aktualizowano: 2026-03-14 18:51 Odsłon: 122

Panie, daj mi tej wody!

III Niedziela Wielkiego Postu (J 4, 5-42 lub wersja krótsza J 4, 5-15. 19b-26. 39a. 40-42)

 

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony droga siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O gdybyś znała dar Boży i wiedziała kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego kobieta: Panie nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło? W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w Nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu. Rzekła do Niego kobieta:  Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. Rzekła do Niego kobieta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko. Powiedział do niej Jezus: Jestem nim Ja, który z Tobą mówię. Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.

Rozmowa Jezusa z Samarytanką jest treścią dzisiejszej Ewangelii. Ten dialog, którego inicjatorem był Jezus, prowadzi tę kobietę do wiary w Jezusa, Mesjasza Bożego. Z pośród mieszkańców miasta  Sychar, ona jest pierwszą, którą  Chrystus Pan obficie napoił łaską, dokonując w jej sercu głębokiej przemiany.

Opowiadanie jest historią pewnej miłości, dialogu, w którym Jezus pragnie doprowadzić kobietę do poznania swego daru. Oblubieniec jest w drodze, przychodzi z daleka w poszukiwaniu oblubienicy. Ta wreszcie, która opuściła Go wieczorem pierwszego dnia, odnajduje Go w porze południowej o godzinie szóstej, „w godzinie”, gdy wszystko zostało dopełnione (por. 19, 30). […]. Opowiadanie jest stopniową drogą, która osiąga swoje apogeum w uznaniu zbawiciela świata. Otwiera się ta droga wraz z Jezusem zmęczonym podróżą i spragnionym, dopiero o godzinie szóstej, siedzącym przy studni. Godzina, zmęczenie, pragnienie oraz miejsce przywołują na myśl Jego mękę, gdy z Jego otwartego boku wypłynie krew i woda (w. 4-6). Kobieta przychodzi do studni i Jezus rozpoczyna z nią dialog: jej pragnienie zostanie ugaszone, gdy kobieta zacznie pragnąć tej wody, którą Jezus pragnie dać (w. 7-15). Kiedy ona otworzy się na dar, rozpoczyna dyskusję na temat różnych mężów, których miała kobieta, a którzy nie potrafili ugasić jej pragnienia. Także ów mąż, którego posiada teraz przychodząc do studni, nie jest jej mężem. Słowa Jezusa są grzecznym nawiązaniem do jej miłosnych złudzeń. Ma na celu nie denuncjowanie, a uwypuklenie pragnienia, którego nic nie jest zaspokoić poza darem, jaki chce jej ofiarować Jezus (w. 16-18). Niewiasta wówczas uznaje Go za proroka i pyta, jak spotkać Boga, Oblubieńca, gdzie oddaje Mu się cześć. Jezus zwiastuje jej, że nadeszła pora, że jest właśnie „teraz”, w której Mesjasz jest obecny – jest nim On sam, który z nią mówi – i rozpoczyna od nowego kultu Ojca w Duchu i w prawdzie (w. 19-26). […] Bez przerywania ciągłości dialog przechodzi od wody, która jest miłością, do Oblubieńca, którym jest Pan, do kultu Ojca, który dokonuje się w Duchu i w prawdzie, i wreszcie do prawdziwego pokarmu, którym jest pełnienie misji Ojca (S. Fausti, Rozważaj i głoś Ewangelię).

 „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!” (J 7, 37b). Woda żywa, o której mówi Jezus w Ewangelii, jest symbolem Ducha Świętego. Pan zaprasza wszystkich do bliskiej relacji z Ojcem, przez Syna, w Duchu Świętym. To On, Pocieszyciel i nasz Uświęciciel doprowadza nas do całej prawdy, do wyznania, że Jezus jest Panem i Zbawicielem. Czas Wielkiego Postu jest naglącym wezwaniem do spotkania z Panem, który czeka przy studni sakramentów, aby zaspokoić nasze pragnienie i dać nam zbawienie.

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: 2026-03-14 18:51
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone