Ogłoszenia

Z racji 100. Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości – Msza święta w intencji Ojczyzny o godz. 11.30, po mszy modlitwa za poległych w obronie naszej Ojczyzny przy pomniku obok kościoła

czytaj więcej »

Slideshow

aktualizowano: 2018-09-29 11:08 Odsłon: 84

Radosne spotkanie w sanktuarium Dzieci Fatimskich

Także dzieci z naszej parafii spotkały się z cudownie ocalonym Lucasem de Oliveira z Brazylii

W rocznicę konsekracji sanktuarium Dzieci Fatimskich na os. Kasztanowym w Szczecinie miało miejsce wydarzenie szczególne – spotkanie młodziutkiego Lucasa Maedy de Oliveira z dziećmi oraz dorosłymi wiernymi z naszej archidiecezji. Przybył on wraz z rodziną z dalekiej Brazylii.

Wejdź - FOTOREPORTAŻ

Tu kilka słów wyjaśnienia, z czego wynika wyjątkowość tego faktu. Otóż 10-letni Lucas został w cudowny sposób ocalony po tym, jak w marcu 2013 roku w trakcie zabawy ze swoją siostrą wypadł z okna. Upadek z 6-metrowej wysokości nie wróżył niczego dobrego, zwłaszcza, że chłopiec doznał poważnego urazu głowy – miał uszkodzoną czaszkę i mózg. Prognozy lekarzy nie były optymistyczne, wręcz przeciwnie, twierdzili, iż jeśli dziecko przeżyje, z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie niesprawne umysłowo. Jakież zatem było zdziwienie, gdy Lucas w kilka dni po wypadku obudził się i zaczął rozmawiać, a zaledwie po dwu tygodniach wyszedł ze szpitala w pełni sił. Cudownie wyzdrowiał. Warto wspomnieć co ujawniła rodzina kilkulatka, że podczas medycznej akcji ratunkowej ojciec Lucasa przyzywał pomocy Matki Bożej Fatimskiej oraz błogosławionych pastuszków: Hiacynty i Franciszka. W nocy po wypadku o zdrowie malca modliła się jego rodzina. O modlitwę poproszono również siostry karmelitanki z tamtejszego zgromadzenia. Cud, który wydarzył się w życiu Lucasa, potwierdziła Stolica Apostolska, a dzięki temu ubiegłego, 2017 roku, odbyła się kanonizacja dwojga fatimskich pastuszków - Hiacynty i Franciszka Marto.

Dziesięcioletni dziś Lucas Maeda de Oliveira przyjechał wraz z rodzicami do Szczecina na zaproszenie ks. kan. Marka Maciążka, kustosza szczecińskiego sanktuarium Dzieci Fatimskich – dodajmy, wciąż jedynego na świecie. „Wizyta Lucasa to dla nas niezwykłe wydarzenie. Jest on w Europie po raz drugi, w ubiegłym roku był w Fatimie podczas kanonizacji świętych Hiacynty i Franciszka. To niezwykła radość w już konsekrowanym, ale wciąż powstającym sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie!” – mówił ks. Maciążek. Dla wiernych przybyłych do fatimskiego sanktuarium na os. Kasztanowym w sobotę 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, było to również wydarzenie szczególne. Mogli z ust świadków usłyszeć historię cudu, który miał miejsce współcześnie. Mogli zaznać żaru modlitwy i zawierzenia towarzyszącego rodzinie jedynie w Bogu widzącej ratunek, przyzywającej wstawiennictwa Świętych w niebie. Więcej – mogli zaobserwować żywą i gorącą wdzięczność, wypływającą z miłości do Boga. Nie dziwi zatem obraz wzruszenia, malującego się na twarzach wielu przybyłych, zarówno dzieci, jak i dorosłych. I choć wielu zdawało sobie sprawę, że dla Lucasa i jego rodziny, przybyłych przecież z tak odległej Brazylii, mnogość spotkań może, i z pewnością jest w pewnym stopniu męcząca, tym większą wdzięczność pragnęli wyrazić za tę gotowość spotkania właśnie w naszej, szczecińsko-kamieńskiej archidiecezji. Spotkania, które przebiegło w godnej oprawie, zarówno duchowej, jak i wspólnotowej, rozpoczętego Mszą świętą sprawowaną przez ks. bp. Henryka Wejmana wraz z przybyłymi kapłanami. W uroczystej Eucharystii wzięły udział grupy wiernych z różnych stron archidiecezji, oczywiście najliczniej reprezentowane przez dzieci, także siostry zakonne oraz przedstawicieli uczniów, nauczycieli i rodziców, m.in. z Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny ze Szczecina.

W końcowej części mszy, tuż przed błogosławieństwem, ojciec młodego Lucasa dał świadectwo, opowiadając historię pamiętnego wydarzenia, tak namacalnie odciskającego duchowe piętno Bożej miłości na jego rodzinie. Wydawać by się mogło, iż Lucas był tylko tłem tego wzruszającego wystąpienia. Siedząc obok wraz z mamą i siostrą wydawał się tak bliski i taki… zwyczajny. Ot, chłopiec w wieku wczesnoszkolnym, wysłuchujący po raz kolejny opowiadania ze szczęśliwym zakończeniem. Sądzę jednak, że nie tylko w moim sercu tli się przekonanie, że on wie jaką rangę miało owo zdarzenie; że jest świadomy, iż tylko w mocy Boga było jego uzdrowienie – Boga, który może wszystko, co wobec ludzkiej bezradności staje się po prostu cudem.

Zwieńczeniem rodzinnego świadectwa było błogosławieństwo relikwiami św. św. Hiacynty i Franciszka, udzielone przez ks. bp. Wejmana, a także ucałowanie tychże przez wiernych biorących udział w uroczystej Eucharystii.

Tak upłynął ten czas poruszającego i radosnego zarazem spotkania, w piękniejącym z dnia na dzień sanktuarium Fatimskich Dzieci. Dzień ten wypełnił jeszcze gwar zabaw przy muzyce na przykościelnej łączce, do których z ochotą przyłączył się i Lucas. Ksiądz Maciążek tradycyjnie zadbał, by każdy mógł posilić się słodką przekąską, przez dzieci szczególnie lubianą.

Setna rocznica objawień fatimskich już za nami. Przebrzmiały już echa jubileuszowych celebracji. Nie odczuwa się tego jednak w sanktuarium na os. Kasztanowym, gdzie radość z orędownictwa świętych pastuszków z Fatimy jest ciągle żywa, a opieka Pięknej Pani tak odczuwalna i, choćby za sprawą Lucasa z Brazylii dalekiej, tak namacalna.

Adam Szewczyk

aktualizowano: 2018-09-29 11:08
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone