„Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Łk 20, 38a)
XXXII Niedziela zwykła (Łk 20, 27-38)
Saduceusze, którzy odrzucają biblijną prawdę o zmartwychwstaniu, opierając się na prawie lewiratu, podejmują dyskusję z Jezusem na temat życia po śmierci, mając nadzieję, że uda im się wykazać, iż zmartwychwstanie, o którym naucza Chrystus, jest nierealne.
Saduceusze trzymali się dosłownej interpretacji „Prawa pisanego” i nie wierzyli w zmartwychwstanie ciał. Faryzeusze natomiast (por. Dz 23, 8) akceptowali zmartwychwstanie ciał tak, jak było one przedstawione w niektórych tekstach Pisma (Dn 12, 2-3) i tradycji ustnej. Przy okazji tej nowej zasadzki Jezus naucza o kilku aspektach zmartwychwstania. Nie będzie potrzebne małżeństwo, ponieważ nie będzie śmierci (w. 36); początek nowego życia natomiast ma najgłębsze źródło w samym Bogu (w. 38).
„Dla człowieka to wypełnienie będzie ostatecznym urzeczywistnieniem jedności rodzaju ludzkiego zamierzonej przez Boga od stworzenia […]. Wizja uszczęśliwiająca, w której Bóg ukaże się w sposób niezgłębiony przed wybranymi, będzie niekończącym się źródłem błogosławieństwa, pokoju i wzajemnej komunii” (KKK 1045; BN, komentarz do Łk 20, 27-38).
Ten fragment Ewangelii bardzo dobrze wpisuje się w klimat listopada, który w naszej polskiej tradycji jest czasem szczególnej pamięci i wzmożonej modlitwy za naszych drogich zmarłych. Modlimy się z wiarą, że wszechmocny Bóg w godzinie sądu wskrzesi do życia ich ciała oraz ciała wszystkich zmarłych, którzy zasnęli z nadzieją zmartwychwstania. Ta modlitwa, zanoszona przez nas do Boga, ożywia także naszą nadzieję, że i my po zmartwychwstaniu, już w wiecznej chwale, będziemy wszyscy razem oglądać oblicze Boga. Zapewnia nas dziś o tym Jezus, Zwycięzca śmierci, piekła i szatana.
Marek Stankiewicz