Apokalipsa św. Jana (c.d.)
8, 2-11, 19 Siedem trąb
Trąby spełniają tę samą funkcję co pieczęcie, ale sądy, które ogłaszają, są surowsze. Modlitwy ludu Bożego maja tutaj duże znaczenie (5,8; 8, 3-4). Dźwięk trąb jest ostrzeżeniem. Sądy, chociaż surowe, nie są totalne, ale mają przywołać ludzi do rozsądku (9, 20-21). Symbolicznym językiem obrazów Jan opisuje cztery katastrofy, które nawiedzają ziemię, morza, wody i niebo. „Biada” samotnego orła zapowiada, że najgorsze ma dopiero nadejść. Pozostałe kary dotykają bezpośrednio ludzkość.
9 Piąta i szósta trąba
Demoniczne siły (monstrualne połączenie szarańczy ze skorpionem), sługi „niszczyciela” (Apollyon/Abaddon), zostaną uwolnione w pierwszej kolejności. Bóg ograniczył jednak czas ich działania (szarańcza żyje przeciętnie pięć miesięcy). Ich celem rażenia są ludzie, ale nie mogą dotknąć tych, którzy należą do Boga (4). „Szarańcza” zadaje cierpienie, armia aniołów ma moc zabijania, ale w pewnych granicach. Lecz nawet w obliczu najbardziej przerażających ostrzeżeń ludzie uparcie nie chcą zmienić swojego życia (20-21). Jest to świat, w którym żyjemy, świat sprzeciwiający się Bogu, świat, który woli stwarzać swoich własnych „bogów”, wybierać własne sposoby postępowania.
Dwieście milionów (16): było ich tak dużo, że Jan nie mógł ich policzyć i ta liczba została mu podana. Bóg zawsze ma do dyspozycji wielkie moce.
(„Przewodnik po Biblii”, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 1997 r.)