Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, głównej Patronki Polski (J 19, 25-27)
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ja do siebie.
Powierzając Jana Maryi Jezus wypowiada słowa: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie zwraca się z wysokości krzyża do umiłowanego ucznia mówiąc: „Oto Matka twoja”. Tymi słowami objawia Maryi szczyt Jej macierzyństwa: jako Matka Zbawiciela jest Ona także Matką zbawionych, wszystkich członków Mistycznego Ciała Syna. Maryja przyjmuje w milczeniu to najwyższe wyniesienie swego macierzyństwa łaski, jako że swą odpowiedź wiary zawarła już w „tak” wypowiedzianym w chwili zwiastowania. Jezus nie tylko poleca Janowi, aby z miłością zaopiekował się Maryją, ale powierza mu Ją, by uznał Maryję za swą Matkę. Oby wszyscy umieli odkryć w słowach Jezusa: „Oto Matka Twoja”, zachętę do przyjęcia Maryi jako Matki i odpowiedzieć jak prawdziwe dzieci na Jej macierzyńską miłość (św. Jan Paweł II, katecheza 7 z 1997).
W tym roku, ze względu na porządek kalendarza liturgicznego dającego absolutne pierwszeństwo Niedzielom Wielkanocnym przed innym uroczystościami, tę uroczystość przeżywamy 2 maja. Ewangelia ukazuje Maryję stojącą obok krzyża, na którym kona Jej Syn. Ta perykopa ewangeliczna znana jest jako Testamentem z krzyża, ponieważ w tych słowach Jezus wyraża swoją wolę, dając nam Maryję za Matkę i pragnienie aby wszyscy wierzący przyjęli Ją za swoją Matkę, stając się przez wiarę i miłość Jej prawdziwymi dziećmi. Od początków chrześcijaństwa w Polsce Maryja była zawsze obecna w życiu naszego narodu, otaczając przez wieki macierzyńską miłością swoje dzieci. Kościół, odpowiadając wdzięcznym sercem za Jej orędownictwo przed tronem Pana i otrzymane łaski, czcił Ją w licznych sanktuariach maryjnych rozrzuconych po całym kraju. I królowie i szlachta, i prosty lud, wszyscy czcili Ją i oddawali hołd jako swojej Królowej i najlepszej Matce. A 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając Ją Królową Polski:
Wielka Boga człowieka Matko, Najświętsza Dziewico! Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę i za Królową państw moich obieram […]. Obiecuję wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twojemu Synowi dzień ten corocznie uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało (Fragment Ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych dnia 1 kwietnia 1656 roku).
Dziś, po 370 latach od wypowiedzenia przez króla Jana Kazimierza tych słów, trzeba dokonać refleksji, i tej bardzo osobistej, i narodowej. Każdy, kto idzie drogą wiary i czuje się uczniem Pana i dzieckiem Maryi, musi spojrzeć jeszcze raz na tę ewangeliczna scenę i wejść głęboko w jej treść, aby odpowiedzieć sobie na pytania: Jak wypełniam testament Jezusa z krzyża? Jaka jest moja relacja do Maryi? Jakie miejsce zajmuje w moim życiu modlitwy różaniec św? Czy pragnę, aby nasza ojczyzna stawała się rzeczywistym królestwem Jezusa i Maryi?
Marek Stankiewicz