Apokalipsa św. Jana – Wprowadzenie - część II
Orędzie Jana miało podtrzymać chrześcijan na duchu i przekazać im pewną naukę. Żywe symbole, zupełnie przejrzyste dla słuchaczy jego poprzedniego okólnego listu do Kościołów, niewiele znaczyły dla władz (zawsze gotowych wysunąć oskarżenie o bunt). Ważniejsze jest to, czy pozostaną one równie żywe dla chrześcijan każdej epoki. Są oni nawet dzisiaj poddani naciskom totalitarnych reżimów. Zwycięstwo Chrystusa i Jego ludu zachowuje swoją ważność dzisiaj , kiedy maszyna albo państwo zajmują miejsce Boga.
W naszym materialistycznym wieku aż nazbyt łatwo rozminąć się z duchem tej księgi. Z jednej strony, zamiast widzieć w niej dzieło odwołujące się do wyobraźni, sprowadza się ją do czegoś w rodzaju grafiku końca świata. Z drugiej zaś redukujemy ją do fantazji i mistyki. Aby zrozumieć Apokalipsę, musimy widzieć w niej zarówno księgę wizji i wyobraźni, jak również księgę mocno zakorzenioną w historii, proklamującą Chrystusa jako Pana historii.
Dzisiaj – może bardziej niż kiedykolwiek – potrzebna jest nam jej wieczna, ponadczasowa rzeczywistość; i potrzebna też jej perspektywa.
Te podstawowe wskazówki mogą pomóc tym, którzy tej księgi dotychczas nie znali.
(„Przewodnik po Biblii”, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 1997 r.)