Ogłoszenia

W piątek na godz. 19.00
do salki pod plebanią zapraszamy młodzież chętną
współtworzyć duszpasterstwo młodzieży naszej parafii.

czytaj więcej »

Aktualności

aktualizowano: 2018-08-03 18:44 Odsłon: 33

Dar chleba

„Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?”(J 6, 5b)

XVII Niedziela Zwykła

W ubiegłą niedzielę Jezus karmił tłumy słowem Bożym. Teraz przyszedł czas na chleb. I słowo i chleb, są pokarmem jaki daje Pasterz, aby owce miały życie w obfitości. Cud rozmnożenia chleba opisany jest w czterech Ewangeliach sześciokrotnie. Dziś ewangeliczne opowiadanie o tym wydarzeniu usłyszeliśmy w redakcji Janowej (J 6, 1-15). Autor czwartej Ewangelii ukazuje Jezusa, za którym szedł wielki tłum. Było to w Galilei, po drugiej stronie jeziora. Szli za Nim ze względu na cuda jakie On czynił. Taka jest natura człowieka - łatwiej mu brać, aniżeli dawać. Idzie więc tłum za Jezusem, spodziewając się korzyści, chcąc wykorzystać tę okazję. A On, poprzez znaki jakie czyni, pragnie wzbudzić w ich sercach wiarę, która zaprowadzi ich na „zielone pastwiska”. Jezus pragnie otworzyć im oczy na prawdę o sobie, bo przyszedł jako dar od Ojca dla wszystkich.

Według ludzkich możliwości nakarmienie kilku tysięcy ludzi, w tej konkretnej sytuacji, było niemożliwe. Było to pustkowie, pora późna i tylko pięć jęczmiennych chlebów i dwie rybki. I dwustu denarów też pewnie nie mieli. W takiej sytuacji człowiek jest bezradny, ale Jezus wiedział, co ma czynić. Dla Boga bowiem nie ma  nic niemożliwego. Wystarczyło pięć jęczmiennych chlebów, aby wszyscy najedli się do syta i jeszcze zebrali dwanaście koszów ułomków. „Zbieranie” - w języku greckim synago – przywołuje na myśl synagogę, zgromadzenie, wspólnotę. Tworzy się ona wokół owej „nadwyżki” chleba, który jednoczy wspólnotę wtedy, gdy ją zbiera (S. Fausti, „Rozważaj i głoś Ewangelię”). To cudowne wydarzenie nie uszło uwagi tłumów. Dostrzegli w Jezusie proroka, którego zapowiedział Mojżesz (Pwt 18, 15). Darmowy chleb jedzony do syta sprawił, że chcieli ustanowić Go swoim królem, nawet wbrew Jego woli. Usunął się więc na górę, bo Jego misja ma inny charakter. On przyszedł, aby objawić miłość Ojca i przekazać ją braciom właśnie w Chlebie. „Gdzie” (inne przekłady „skąd”) zawarte w pytaniu Jezusa skierowanym do Filipa wskazują na pochodzenie, naturę chleba. Chodzi o chleb, którego nawet uczeń jeszcze nie zna. Jest nim sam Jezus, Syn Boży, który daje się braciom i jednoczy ich z Ojcem i ze sobą. Chleb wyobraża ciało Jezusa wydane za nas i dla nas dane, abyśmy przez jego spożywanie weszli w synowską i braterską relację. Pytanie Jezusa, skierowane do Filipa, ma na celu przygotowanie go na wydarzenie – tajemnicę, które za chwilę się stanie. Łatwo jest uznać Chrystusa za dawcę taniego chleba, lecz trudniej zrozumieć, że ten chleb jest znakiem daru jego życia, jako Syna Bożego. Bo nie chodzi ani o jego zakupienie, ani o liczenie się z własną niewystarczalnością, ale o przyjęcie Tego, który jako jedyny posiada słowa życia wiecznego.

Wydarzenie o którym opowiada dzisiejsza Ewangelia, jest usytuowane w kontekście Paschy żydowskiej. Występują tu wyraźne aluzje do Exodusu. Z Chrystusem dokonuje się ostateczny Exodus. To On, i tylko On, ma moc wyprowadzić z niewoli grzechu, przeprowadzić przez „morze” śmierci i wprowadzić do Ziemi Obiecanej. Tylko z Jezusem, mocą chleba który On nam daje, jesteśmy w stanie osiągnąć drugi brzeg.

Marek Stankiewicz

 

 

aktualizowano: 2018-08-03 18:44
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone