Ogłoszenia

W piątek na godz. 19.00
do salki pod plebanią zapraszamy młodzież chętną
współtworzyć duszpasterstwo młodzieży naszej parafii.

czytaj więcej »

Wielki Post

aktualizowano: 2018-03-31 21:55 Odsłon: 126

Oto Bóg króluje z drzewa

„Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha” (Mk 15,37)

Niedziela Palmowa

Liturgia dzisiejszej niedzieli stawia w centrum naszej uwagi dwa wydarzenia. Na początku Mszy świętej czytany jest fragment Ewangelii opisujący mesjański wjazd Jezusa do Jerozolimy (Mk 11, 1-11 lub J 12, 12-16), po którym następuje procesja z palmami, a następnie, w sposób uroczysty, czytany jest (lub śpiewany) opis męki naszego Pana Jezusa Chrystusa (Mk 14, 1-15, 47). Powszechne było w Izraelu oczekiwanie na Mesjasza-Króla, który nadejdzie w chwale, pełen mocy i obejmie wszystko swoją władzą. To oczekiwanie było uzasadnione, ponieważ opierało się na Pismach. I rzeczywiście. Jego przybycie budzi powszechny entuzjazm. Wszak przybywa Wybawca, Ten, który był tak długo wyczekiwany i jest teraz witany jako potężny władca, który przywróci wspaniałość Izraela. Jezus, Król żydowski, przybywa do swojego ludu, ale Jego mocą jest miłość, chwałą - pokora, władzą -  służba. Pan nie przybywa na koniu, jak to było w zwyczaju u dzierżących władzę, ale jedzie na osiołku, pokorny, sprawiedliwy i zwycięski, aby wypełniło się słowo Boże wypowiedziane przez proroka Zachariasza (zob. Za 9, 9). Oto przybył Król, ale na miarę Bożych pragnień, który owszem, wyzwoli Izraela i całą ludzkość, ale nie będzie wojował mieczem. Tę prawdę, jak pisze Jan Ewangelista, uczniowie zrozumieli po wydarzeniach paschalnych (zob. J 12, 16). Dopiero z perspektywy tego co się dokonało na Golgocie, pojęli istotę królowania według Bożego zamysłu. Jeszcze w drodze do Jerozolimy synowie Zebedeusza zabiegali o zaszczytne miejsca w Jego królestwie, a Jezus im odpowiedział, że droga do wielkości i chwały, to służba i stawanie się niewolnikiem wszystkich, na wzór Syna Człowieczego (zob. Mk 10, 35-45). I taką drogę Chrystus przebył jako pierwszy. A była to droga posłuszeństwa Ojcu i poddania się woli oprawców, droga poniżenia i hańby, droga cierpliwości i konania na krzyżu za grzeszników całego świata. Żeby jeszcze głębiej pojąć ogrom Jezusowego cierpienia, trzeba pamiętać, że Ukrzyżowany to święty Bóg, o którym pisał prorok Izajasz, że „był jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją” (zob. Iz 53, 7). Chrystus niewinny, bezbronny, konający na krzyżu z powodu miłości do człowieka.

Ale Jezus, cierpiący Sługa Jahwe, nie oczekuje naszego współczucia, litowania się nad Nim. On pragnie czegoś więcej. Prosi nas, abyśmy przyjęli owoc z drzewa krzyża, który daje zbawienie. Chrystus przez swoją mękę i śmierć krzyżową zrodził nas do nowego życia. To, co zostało stracone przez grzech Adama, przez ofiarę Jezusa zostało odzyskane. Królestwo Boże jest otwarte! Bóg zaprasza wszystkich, którzy chcą iść śladami Syna, na tę drogę, która kończy się na Kalwarii (zob. Mk 8, 34-35). Bóg wzywa do odpowiedzi na Jego miłość, której szczyt Jezus objawił z wysokości krzyża, stającego się Jego tronem. Rozważając mękę Ukrzyżowanego, trzeba dać pierwszeństwo miłości. Krzyż to miłość! I taki kształt trzeba nadać swojej miłości. Wierząc, kochając i uwielbiając Pana, trzeba ukazywać Go swoim życiem. Trzeba stawać się świadkiem Bożej miłości. To jest misja ucznia. Kochając tak, jak jestem umiłowany, potwierdzam swoją gotowość na przyjęcie woli Bożej. Nie trzeba bać się cierpienia, jeżeli się pojawi w moim życiu. To nie jest kara Boże, ale dar, pocałunek Jezusa. To jest droga jedyna do chwały, do świętości. Do tego Bóg nas powołał (zob. Kpł 11, 45). Świętość to nic innego jak miłość, która prowadzi drogą krzyża, a tylko krzyż daje ostateczną odpowiedź na pytanie o sens ludzkiego życia.

Marek Stankiewicz

aktualizowano: 2018-03-31 21:55
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone