Transmisja na żywo
Ogłoszenia
Gorzkie Żale z kazaniem pasyjnym – niedziela, 17.00, Droga Krzyżowa – piątek, 8.30, 18.30 i 17.00 (dla dzieci), Adoracja Najświętszego Sakramentu – poniedziałek po Mszy św. wieczornej do godz. 19.30
Aktualności
Przybyli, zobaczyli, oddali Mu pokłon
Uroczystość Objawienia Pańskiego (t 2, 1-12)
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodziny król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich , gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu powiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego Izraela”
Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem rzekł: „Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać mu pokłon”. Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.
„Gdzie jest nowo narodzony król żydowski?” – pytali Magowie.
Małżonek Maryi, Józef był Żydem, wspomagany więc słowem anioła wie, gdzie jest Mesjasz. Musi tylko rozpoznać i przyjąć dar. Natomiast poganie, a wśród nich również my, których przedstawicielami byli Magowie, muszą przebyć drogę za gwiazdą, by dojść do Jerozolimy i tam pytać „gdzie” narodził się Pan. […]. Dwa są główne tematy opowiadania: mądrość, która wiedzie do objawienia i objawienie ukazujące wszystkim Mesjasza Izraela, światło pogan. Fragment ten znaczy szlak do spotkania się z Nim. Ponieważ już się narodził, chodzi o znalezienie miejsca, „gdzie” można było Go znaleźć.
Zbawiciel jest przede wszystkim obecny w gwieździe, która przedstawia mądrość, początek wszelkiego poszukiwania. Prowadzi ona do Jerozolimy. A więc mądrość otwiera na objawienie, a Zbawiciel jest obecny w Piśmie , które pozwala poznać kierunek, w jakim należy Go szukać. Gdy idziemy za Jego wskazówkami, gwiazda ponownie pojawia się, ale z nowym światłem: rozum zostaje oświecony objawieniem i poznaje Tego, którego szuka. Radość serca wskazuje na końcu dokładnie „gdzie” On się znajduje. Jest tam, gdzie się Mu składa hołd i gdzie otwiera się dla Niego własny skarb, tak że Pan uobecnia się w adoracji […], w pocałunku komunii z Nim, w skarbie dawania siebie tak, jak On się podarował. W tej obopólnej wymianie miłości Bóg staje się ostatecznie wszystkim we wszystkich ( 1 Kor 15, 28). Wędrówka nasza dokonuje się w odkryciu miejsca „gdzie” jest nowo narodzony król, a król rodzi się tam, „gdzie” ta wędrówka osiąga cel. […]. Gdybyśmy jednak nawet poznali miejsce materialne, „gdzie” się narodził, to nie wystarcza. Musimy osobiście przemierzyć drogę Magów, w trudzie pieszej wędrówki nocnej pełnej fascynacji i lęków, pragnień i zwątpień, nadziei i niepewności, za przewodnictwem ruchomej gwiazdy, która jawi się i znika. […]. Wędrówka Mędrców jest miłowaniem, które – przez poszukiwanie rozumem i przez objawienie, radość i adorację – dociera do daru z siebie. W tym geście rodzimy się w Nim, a On w nas. Jego „gdzie” staje się naszym „gdzie”!
W tym fragmencie znajduje się dramatyczny rozdźwięk, jaki każdy z nas odczuwa wewnątrz siebie: wdawać się czy nie wdawać w grę owych głębokich pragnień serca? Dalekość szuka i pyta, znajduje i darzy radością, bliskość natomiast wie, gdzie jest Pan, ale Go nie szuka, zapytuje Pism, lecz nie zezwala na pytania i w ten sposób usiłuje Go zabić. Człowiek ma tylko dwie możliwości: zabicie lub złożenie daru z samego siebie. Obydwie przekazuje historia zbawienia. Właśnie odrzucenie, które zawiedzie Go na drzewo krzyża, spowoduje, że Syn sprawi w nas umiłowanie zbawczej drogi oddawania Mu siebie w darze (o. S. Fausti, „Wspólnota czyta Ewangelię według św. Mateusza”).
„Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą.
Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan,
i Jego chwała jawi się nad tobą!” (Iz 60, 1-2).
Marek Stankiewicz
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone
