Transmisja na żywo

Ogłoszenia

W IV Niedzielę Wielkanocną, przeżywamy w Kościele Niedzielę Dobrego Pasterza, która jest również światowym dniem modlitw o powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. 

 

czytaj więcej »

Okres Wielkanocny

aktualizowano: 5 dni temu, 2026-04-25 Odsłon: 81

Poznać Zmartwychwstałego przy łamaniu chleba

III Niedziela Wielkanocna (Łk 24, 13-35)

 

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się do nich i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przysłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co [powiedzieli prorocy!. Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”

W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Uczniowie z Emaus opuszczają Jerozolimę. Zdruzgotani wewnętrznie, bo ich plany związane z ich Mesjaszem legły w gruzach. Wraz ze śmiercią Ukrzyżowanego umarła ich wiara, umarła ich nadzieja, smutek i rezygnacja wypełniają ich serca: „A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela”. Stało się jednak inaczej. Nie według ich oczekiwań, ale według woli Boga. Uczniowie nosili w sobie swój własny obraz Mesjasza, ograniczonego do doczesności. Tymczasem wyzwolenie jakie przynosi Jezus zmartwychwstały jest darem nieporównywalnie większym od wolności i suwerenności państwa. Chrystus Pan nie przyszedł, aby odbudować potęgę i świetność królestwa Izraela, jak było za czasów króla Dawida i króla Salomona, ale żeby wyzwolić człowieka z grzechu, odrodzić go i wprowadzić do wiecznej chwały. On, Mesjasz, Syn Boga żywego, przez swoją paschalną ofiarę obdarowuje całą ludzkość wieczną komunią z Najświętszą Trójcą! To jest Jego dzieło. Dlatego Pan przyłączył się do pogrążonych w smutku uczniów, aby doprowadzić ich do pełnej prawdy o sobie, aby uzdrowić ich serca i doprowadzić do wiary paschalnej. Nie poznali Go jednak. I oto w drodze, z woli Jezusa, dokonuje się swoista liturgia słowa: „I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. Pan dotyka ich serc swoim słowem i łaską, i przygotowuje ich na spotkanie w znaku chleba. A gdy dotarli już do domu, przymusili Go aby z nimi pozostał. I zgodził się.  Zasiedli więc do stołu, aby spożyć wieczerzę. „Jezus wziął chleb i odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im”. I teraz już wszystko stało się dla nich jasne! Otworzył ich oczy i serca, i poznali Go. I choć zniknął im z oczu to jednak przez dar słowa i chleba zamieszkał już w ich sercach. Ta Eucharystia, sprawowana w pierwszy dzień po szabacie, dokonała ich duchowego zmartwychwstania. Zanurzeni w wodzie Bożego miłosierdzia powrócili do życia wiarą paschalną.

I mimo, że „dzień się już nachylił”, udali się pospiesznie do Jeruzalem do apostołów zamkniętych w Wieczerniku, aby podzielić się tą radosną nowiną i dać świadectwo, że Ukrzyżowany żyje, że łamał dla nich chleb, że w znaku chleba Go poznali.

Spotkanie ze zmartwychwstałym Panem na drodze do Emaus rzuciło dla uczniów nowe światło na święte Pisma i na wydarzenia Kalwarii: padło światło w mrok ich własnego życia. Chrystus wykazuje, że Mesjasz „musiał” cierpieć, aby wypełnić swoje zbawcze posłannictwo. W tym samym świetle można też ujrzeć i zrozumieć różne ciemne i bolesne momenty, jakie uczniowie Chrystusa i Kościół napotykają na swojej drodze poprzez dzieje. Często w próbie i cierpieniu rozpoznaje się dobrotliwą i troskliwą dłoń Boga, który przez doświadczenie Krzyża prowadzi do zbawienia i zmartwychwstania (św. Jan Paweł II, Homilia 2 V 1987).

My, uczniowie zmartwychwstałego Chrystusa, będący w drodze do niebieskiego Jeruzalem, tak jak uczniowie z Emaus otrzymujemy w darze od Pana Eucharystię, jako źródło i szczyt życia chrześcijańskiego, abyśmy mogli dziś przeżywać święte tajemnice naszej wiary karmiąc się Jego Słowem i Ciałem. W ten sposób, żyjąc w komunii z Jezusem, jesteśmy zdolni przeżywać naszą drogę wiary w radości i nadziei oraz dawać świadectwo, że Pan prawdziwie zmartwychwstał!

Czy Eucharystia stanowi centrum mojego życia? Czy w znaku Chleba poznaję Pana?

Marek Stankiewicz

aktualizowano: 5 dni temu, 2026-04-25
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone