Transmisja na żywo

Ogłoszenia

W przyszłą niedziele na Mszy św. o godz. 11.30 obchodzić będziemy imieniny i 91 urodziny   ks. kan. Joachima Feńskiego. Polecamy czcigodnego solenizanta naszym modlitwą.

 

czytaj więcej »

Okres zwykły

aktualizowano: Wczoraj 11:45 Odsłon: 11

Pszenica i kąkol

XVI Niedziela zwykła (Mt 13, 24-30)

 

Przedłożył im inną przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre ziarno na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.

W tej przypowieści królestwo niebieskie porównano do człowieka, który obsiał swoje pole dobrym ziarnem, pszenicą. Ale kiedy zapadła noc przyszedł jakiś osobisty wróg  gospodarza i zasiał pomiędzy pszenicę jakieś chwasty, które w momencie wschodzenia trudno odróżnić od pszenicy, bo jest bardzo do niej podobne. Różnica jest widoczna dopiero kiedy rośliny podrosną. Dlatego gospodarz powstrzymuje swoje sługi przed usunięciem chwastów w tak wczesnej fazie wzrostu, żeby przypadkiem nie usunięto również zboża. Dopiero w czasie żniwa poleca zebrać osobno kąkol i osobno pszenicę. Zielsko jest przeznaczone na spalenie, a pszenica do spichlerza.

Słowo bezustannie narażone jest na przeciwności, które przeszkadzają w jego rozwoju (ww. 20-22). Dobro musi liczyć się z nieusuwalnym pasożytem: ze złem. Znajduje się ono nie tylko poza, lecz wewnątrz wspólnoty i w sercu każdego oraz każdej z nas.

Historia życia każdego człowieka jest polem walki. Gdzie Pan troskliwie sieje dobro, tam nieprzyjaciel chytrze zasiewa zło. Dlatego istnieje podwójność ziarna (dobre i złe), siewców (Pan i nieprzyjaciel) oraz możliwych rozwiązań (pozostawić lub wyrwać chwast). Chcielibyśmy, ażeby wspólnota chrześcijańska była doskonała, czysta i bez braków, martwimy się więc i usiłujemy wyrwać chwasty, w nas i poza nami. Okazuje się, że największe spustoszenia powodują wysiłki wyeliminowania zła. Najgorsza jest przemoc święta. W „imię dobra” pogwałca wszelką wolność. Triumf dobra nastąpi dopiero na końcu i będzie dziełem Pana. Najpierw mamy czas cierpliwości, naszej i Boga, który patrzy na zło nasze i innych, jako na pole miłosierdzia, odpowiednio otrzymywanego i dostosowanego. Kościół nie jest sektą czystych. W nim jest miejsce dla wszystkich (S. Fausti, „Wspólnota czyta Ewangelię według św. Mateusza”).

W świetle tego komentarza możemy widzieć Kościół jako pole, gdzie razem rosną pszenica i kąkol, a więc są w nim grzesznicy i święci. Możemy też przywołać fragment Ewangelii o Bożym Siewcy (Mt 13, 1-23), który siejąc rozrzutnie ziarno czyni to z miłosierdzia swego, i dostrzec w nim siebie jako kawałek roli, na którą padło ziarno słowa Bożego, aby dojść w końcu do prawdy o stanie swego serca.

Ponieważ Ewangelia po to jest głoszona, aby każdy kto ją słyszy przyjął wezwanie do nawrócenia.

„Pozwólcie im rosnąć aż do żniw” – powiedział gospodarz do sług. Tak i Bóg okazuje człowiekowi miłosierdzie dopóki ten żyje na ziemi. To jest jego czas – czas zbawienia! I za wszelką cenę ten czas trzeba wykorzystać do walki z grzechem, do uświęcania swojego codziennego życia, bo przecież nikt z nas nie wie, kiedy zaczną się żniwa.

Marek Stankiewicz

 

aktualizowano: Wczoraj 11:45
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone