Ogłoszenia

W przyszłą niedziela (27 V) – Uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Będziemy gościć w naszej parafii Ks. bp Henryka Wejmana, podczas Mszy św. o godz. 10.00 udzieli sakramentu bierzmowania młodzieży naszej parafii. W czasie Mszy św. o 11.30 wygłosi słowo Boże, a po Mszy św. o 13.00 udzieli błogosławieństwa dzieciom.
 

czytaj więcej »

Chór "Cantamus Domino"

aktualizowano: 2017-01-31 13:17 Odsłon: 823

Zaczarowany świat kolęd

Pewnie nikt nie potrafi sobie wyobrazić bożonarodzeniowego klimatu bez dźwięków kolęd, pastorałek. Słuchanych, śpiewanych głośno, nuconych z cicha. Ich początkiem staje się zachwyt nad Miłością, która „Ciałem się stała” i ten zachwyt serce ludzkie zapragnęło wyśpiewać.

Z ogromną przyjemnością wysłuchałem wczorajszego niedzielnego koncertu parafialnego chóru Cantamus Domino. Dlaczego tylko słuchałem, skoro od samego początku płynęła zachęta do czynnego włączania się publiczności w śpiewy? Z prostej, choć złożonej z dwóch elementów przyczyny. Od samego początku ujęła mnie zaproponowana konwencja kolędowego spotkania – śpiewu przeplatanego tematyczną, adekwatną narracją. Ponadto począwszy od pierwszego prezentowanego utworu narastała we mnie ciekawość, czym jeszcze zaskoczy mnie prowadzony przez Krzysztofa Krzemienia zespół. Owa ciekawość dość szybko przerodziła się w oczarowanie. Pozostawałem pod wrażeniem ogromnych postępów muzycznych chóru. Kojąca harmonia śpiewów, dynamizowana oryginalnymi niespodziankami wykonawczymi, wzbogacana zdobnym akompaniamentem oboju i skrzypiec, wesoło pląsała pastorałką pośród rozmigotanych barwnymi refleksami bombek, by za chwilę majestatycznie przysiąść na zielonych gałązkach wysokich świerków i runąć podniosłym brzmieniem kolędy Bóg się rodzi na złaknionych uniesień słuchaczy.

Pomyślałem, że warto byłoby podzielić się na łamach parafialnej witryny internetowej przygotowanymi i ciekawie zaprezentowanymi przez członków chóru informacjami na temat historii niektórych kolęd i pastorałek. Mój apel spotkał się ze zrozumieniem, a obrazowe opracowanie wprowadzające w „zaczarowany świat kolęd” jest do Państwa dyspozycji. Zapraszam do muzycznej wędrówki. Niech Bóg rodzi się na nowo i wciąż w naszych sercach!

Adam Szewczyk

 

Narodziny kolędy

Sama nazwa „kolęda” pochodzi do łacińskiego słowa calendae, co oznaczało pierwszy dzień miesiąca. Z ową kalendą styczniową wiązał się zwyczaj składania sobie nawzajem darów i życzeń. Dlatego też na początku nazwa „kolęda” oznaczała pieśń noworoczną, w której zawarte były życzenia pomyślności i urodzaju na nowy rok. Kolęda utożsamiona została z pieśnią bożonarodzeniową prawdopodobnie dopiero w wieku XIX. W okresie od średniowiecza do wieku XVI nie wyróżniała się ona spośród innych pieśni religijnych. 
Od kolęd należy odróżnić pastorałkę - odmiana kolędy o wątkach zaczerpniętych z życia codziennego, która w odróżnieniu od kolędy nie jest wykorzystywana w nabożeństwach religijnych ze względu na swój świecki charakter.

Według tradycji, autorem pierwszej kolędy był św. Franciszek z Asyżu i była ona śpiewana w zorganizowanej przez niego szopce. Najstarsza zachowana polska kolęda, pochodząca z 1424 r., zaczyna się od słów „Zdrów bądź, Królu Anielski”. Wzrost popularności gatunku nastąpił na przełomie XVII i XVIII w. Powstała wówczas kolęda „W żłobie leży”, przypisywana Piotrowi Skardze - do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Inną bardzo popularną kolędę „Bóg się rodzi”, do melodii w rytmie poloneza, napisał Franciszek Karpiński. Twórcami kolęd byli także m. in. Mikołaj Sęp Szarzyński i Andrzej Morsztyn, a w XIX wieku Feliks Nowowiejski i Zygmunt Noskowski.

Kolędę „Lulajże, Jezuniu” Fryderyk Chopin zacytował w środkowej części scherza h-moll op.20. Najsłynniejszą kolędą jest „Cicha noc”, którą przetłumaczono na ponad 300 języków i dialektów. Powstała w 1818 r. w małym austriackim miasteczku w Alpach. Jej autorami byli wikary miejscowego kościoła ks. Józef Mohr oraz jego organista Franz Gruber. 
Z kolęd XVI-wiecznych zachowała się do dziś żywa „Anioł pasterzom mówił”. W XIII w. franciszkanie zapoczątkowali zwyczaj jasełkowego kołysania Dzieciątka, kontynuowany również przez klaryski i karmelitanki. Przy szopce lub żłóbku wystawiano misteria bożonarodzeniowe i śpiewano. Wiele w tych pieśniach, kierowanych do Nowonarodzonego, form zdrobniałych oraz kołysankowych zwrotów. Ten gatunek kolęd rozwinął się szczególnie w wieku XVII. Właśnie z tego okresu pochodzą „Gdy śliczna Panna Syna kołysała” i „Lulajże, Jezuniu”. Wiek XVII przyniósł również kolędy o tematyce pasterskiej. Powstały wtedy „Dzisiaj w Betlejem”, „Przybieżeli do Betlejem pasterze”.

Autorstwo tej ostatniej przypisywane jest Janowi Żabczycowi. Piękną i wzniosłą kolędą jest „Bóg się rodzi” Franciszka Karpińskiego z XVIII w. Ta wspaniała pieśń opiera się w swojej strukturze na paradoksalnych zestawieniach (moc truchleje, ogień krzepnie, blask ciemnieje). Popularny utwór „Mędrcy świata monarchowie” to dzieło Stefana Bortkiewicza, który napisał słowa i ks. Zygmunta Odelgiewicza - kompozytora muzyki.

Kolędy pisali wybitni literaci, poeci i kompozytorzy: Piotr Skarga, Jan Kochanowski. Autorem tekstu „Bóg się rodzi” jest Franciszek Karpiński, „Mizerna cicha” - Teofil Lenartowicz. Muzykę komponowali m.in. Zygmunt Noskowski, Jan Gall, Feliks Nowowiejski, Stanisław Niewiadomski, Jan Maklakiewicz. Witold Lutosławski opracował 20 polskich kolęd, które przetłumaczono na język angielski.

 

Opisywanie historii ojczystej

Unarodowienie kolęd miało dwa etapy, pierwszy nastąpił w XVII stuleciu. Zmieniano wówczas wszystkie realia w ten sposób, że zamiast palm pojawiają się świerki i jodły, grotę zastąpiła szopa, a pasterze otrzymali polskie imiona: Wojtek, Staszek, Jasiek, Kuba, Józek. Drugie unarodowienie kolęd nastąpiło w okresie zaborów, a dokładniej od powstania listopadowego. Boże Narodzenie wiązano z nadzieją na odzyskanie niepodległości. Kolędami można opowiedzieć historię Polski od powstania listopadowego aż do naszych czasów. Tak obszernego repertuaru kolęd patriotycznych jak w Polsce nie ma w żadnym innym kraju.

Są kolędy związane z okresem między powstaniami, z powstaniem styczniowym, z 1918 r., np. „Przybieżeli do Betlejem żołnierze”; są kolędy związane z 1939 r., np. „Kolęda warszawska” z tekstem Stanisława Balińskiego, czy patriotyczne wersje kolęd z okresu okupacji, jak „Lulajże, Jezuniu, na polskiej ziemi”. Istnieje bardzo piękna kolęda na melodię piosenki „Serce w plecaku” opowiadająca o tym, jak żołnierz z powstania warszawskiego przyszedł do Betlejem: wszyscy składali dary Dzieciątku, a ono spośród wszystkich darów wybrało serce żołnierza polskiego. Są kolędy okresu stanu wojennego z „Kolędą internowanych” autorstwa Macieja Zembatego. Wcześniej jeszcze powstała kolęda znana dziś „Nie było miejsca dla Ciebie” z czasów drugiej wojny światowej w obozie koncentracyjnym w Gusen. Jak bardzo wyraża nastroje tamtych czasów i odczucia autorów, nie trzeba tłumaczyć. 

Kolędy polskie są świadectwem minionych epok, ich wydarzeń i idei. Większość kolęd patriotycznych, podobnie jak pieśni patriotyczne, wojskowe czy powstańcze, rodziła się wśród poetów amatorów: żołnierzy lub powstańców.

 

Wzruszenia prywatne

W polskich kolędach ludowych dostrzec możemy coś dziwnego, swego rodzaju poufałość w stosunku do świętości: Jezus jest maluśki jako rękawicka, piękniuchny jak Aniołeczek, jego Matka nazywana jest Matulką albo Matusieńką. To przecież tak, jak byśmy śpiewali o kimś z nas, kimś bliskim, wzruszamy się nad losem biednej Dzieciny, której przyszło rodzić się w mizernej, cichej stajence lichej. W naszych kolędach słychać zatroskanie i współczucie, które jest przecież nieobce „słowiańskiej duszy”. Bo co by nie mówić, człowiek lubi rzeczy znane, które kojarzą mu się z przyjemnością, ciepłem, radością, śmiechem - a przecież takie są właśnie święta Bożego Narodzenia, których klimat opisuje polska kolęda. Śpiewajmy je! Nie wyręczajmy się profesjonalnymi wykonaniami artystów, których dostarczają nam telewizja, kompaktowe płyty. Czasami łzy wzruszenia potrafią oczyścić zakurzone zamki w drzwiach do serca, do którego Bóg może utorować sobie drogę także i czarem kolędowej muzyki.

 

Adeste Fideles

- oznacza po łacinie Przybądzie wierni. Pieśń ta, to średniowieczny hymn katolicki na okres Bożego Narodzenia nieznanego autorstwa. Była to pieśń irlandzka z terenów Wielkiej Brytanii gdzie chronili się katolicy prześladowani przez protestantów.  Jej tekst i melodię skopiował w roku 1743 lub 44 sir John Francis Wade dla katolickiego chóru w północnej Francji. Obecnie hymn ten jest przetłumaczony na wiele języków i jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej znanych kolęd świata.

Tłumaczeni tekstu łacińskiego wg Gotfryda V. Gray’a:

            O przybywajcie wierni wesoło i z tryumfem,

            O przybywajcie tutaj, do Betlejem.

            Przyjdźcie zobaczyć Anielskiego Króla:

                        Padnijmy na kolana, padnijmy na kolana,

                        Padnijmy na kolana – to Chrystus Pan.

 

Bóg się rodzi

- ta piękna i wyniosła kolęda znana jest głównie pod tytułem Pieśń o Narodzeniu Pańskim. Tekst do niej jeszcze przed 1790 r. napisał Franciszek Karpiński, polski poeta epoki oświecenia. Wzniosły i dostojny utwór o charakterze pieśni narodowej odróżniał się znacznie od popularnych w tamtych czasach kolęd ludowych. Był jedyny w swoim rodzaju – łączył patos z powszechnością, a boskość z prostym stylem ludowym.

Kolęda była śpiewana na różne melodie, z których największą popularnością cieszyła się ta w rytmie poloneza. Jej autorstwo przypisuje się Karolowi Kurpińskiemu, chociaż doszukano się pochodzenia ludowego a niektóre źródła podają, że jest to polonez koronacyjny królów polskich datowany jeszcze na czasy Stefana Batorego, czyli wieku XVI. Dziś zasłużenie nazywany jest królową kolęd.

 

Bracia, patrzcie jeno

- nie wiadomo, kiedy ta pieśń powstała. Nie pojawia się w żadnym zbiorze pieśni ks. Michała Marcina Mioduszewskiego. Jako pierwszy wraz z melodią zapisał ją w Zbiorze pieśni z melodyjami w roku 1858 Teofil Klonowski, kompozytor i pedagog. Jej tekst przypisuje się Franciszkowi Karpińskiemu, ale niektórzy poddają tę wersję pod wątpliwość. Kolęda wykorzystuje motyw pasterzy przybywających do stajenki, aby przywitać Dziecię, Boga świata.

 

Cicha noc

- to jedna z najbardziej znanych kolęd na świecie. Tekst pieśni powstał jako wiersz (Stille Nacht) w roku 1816. Jej autorem był Joseph Mohr, wikary kościoła w Mariapfarr koło Salzburga, melodię zaś ułożył jego organista Franz Xaver Gruber  2 lata później . Utwór ma postać wolnego walca. Po raz pierwszy został wykonany podczas pasterki w 1818 r., w austriackim Oberndorf koło Salzburga. Kolęda spodobała się nie tylko lokalnym mieszkańcom. Zainteresowała się nią nawet kapela dworska w Berlinie. Dziś śpiewana jest na całym świecie. Została przetłumaczona na ok. 300 języków i dialektów. Słowa do polskiej wersji ułożył ok. 1930 r. Piotr Maszyński.

 

Dzisiaj w Betlejem

- ta skoczna polska kolęda z XVII wieku o tematyce pasterskiej pochodzi z Małopolski, jednak autor słów i melodii jest nieznany. Jej tekst można znaleźć w śpiewniku ks. Jana Siedleckiego z 1878 r, zapis obejmuje 7 zwrotek, które słabo nawiązują do tradycyjnych motywów kolędowych. Na bazie tej kolędy powstawały liczne utwory okolicznościowe, m.in. tzw. Kolędy patriotyczne, jak jedna z pieśni grudnia 1970 r. na Wybrzeżu. Kolęda o podobnej melodii i tekście istnieje również w tradycji ukraińskiej i białoruskiej pod tytułem … (czyt. Nebo i zemlia nyni torżestwujut). W tłumaczeniu na j. polski brzmi ona:

            Dziś w Betlejemie, dziś w Betlejemie

             Zorza jasna dnieje,

             Anioł w jasności Bożej miłości

            Opowiada dzieje:

             Grzech się rozmnożył, Szatan się srożył,

             Śmierć panowała, Nędza wzrastała,

            Lecz Bóg nas miłował, Syna nie żałował,

            W nędzę naszą Go darował.

 

Gdy się Chrystus rodzi

- ta polska kolęda jest jedną z najstarszych pieśni bożonarodzeniowych. Wiadomo, że powstała jeszcze przed wiekiem XIX. Teks liczy 7 zwrotek, od trzeciej począwszy opisują one pokłon pasterzy. Chorałowy początek i fragmenty zawierające elementy taneczne wskazują, że powstała ona w okresie wczesnego baroku. Zapis melodii zanotowanej w roku 1843 w zbiorze ks. Mioduszewskiego  uległ dziś pewnym zmianom. Obecnie większe są modyfikacje rytmiczne, niwelujące jej pierwotną wyrazistość.

 

Gdy śliczna Panna

- polska kolęda o melodii kołysanki z początku XVIII w. Autor słów i melodii nieznany. Pieśń ta była bardzo popularna zwł. w klasztorach żeńskich. Jej zapisy zamieszczane często w osiemnastowiecznych rękopisach , a później drukach dziewiętnastowiecznych różniły się nieznacznie pod względem rytmicznym od wersji śpiewanej dzisiaj. Najstarszy zachowany rękopis, pochodzący z XVIII w., znajduje się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej pod tytułem  Zabawa przy nowonarodzonym Panu Jezusie, przez nabożne i wesołe śpiewanie, które dusza nabożna ma wyprawiać tuląc i zabawiając dziecinę płaczącą, nowonarodzonego Pana Jezusa.

 

Jezus malusieńki

- melodia i słowa pochodzą z XVIII wieku. Kolęda była niezwykle popularna w klasztorach żeńskich. Ta nostalgiczna i rzewna kolęda posiada cechy i rytm kujawiaka. Melodię przekazują rękopisy karmelitańskie oraz rękopis Franciszkanek z  I poł. XVIII w. Kolęda zamieszczona w zbiorach ks. Mioduszewskiego z 1843 r. nieznacznie różni się od wersji śpiewanej współcześnie.

 

Lulajże, Jezuniu

- to kolejna polska kolęda o charakterze kołysanki. Powstała najprawdopodobniej w II poł. XVII wieku. Najwcześniejsza zachowana wersja tekstu pochodzi ze zbioru z 1705 r., przechowywanego w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu. Zapis melodii ukazany w zbiorze ks. Mioduszewskiego z 1843 r. nieco różni się od dzisiejszej. Kolęda stanowiła inspirację dla wielu twórców np. dla Fryderyka Chopina, który wykorzystał jej motyw w Scherzo h-moll op.20. Kolęda Lulajże, Jezuniu kojarzona jest z polskością. Do jej melodii bardzo często układano nowe teksty o wymowie patriotycznej, powiązane z aktualnymi wydarzeniami np. jej legionowa wersja inspirowana strajkiem szkolnym we Wrześni.

 

Mędrcy świata

- to popularna kolęda z ok. 1870 r. ze słowami Stefana Bortkiewicza i melodią Zygmunta Odelgiewicza. Kolęda przeznaczona jest na święto Trzech Króli, o których wędrówce do Betlejem by złożyć Jesusowi pokłon i dary opowiada w swej Ewangelii jedynie św. Mateusz. Kolęda zachowuje marszowe tempo.

 

Pójdźmy wszyscy do stajenki

- jedna z piękniejszych kolęd o charakterze powitalnym, której słowa wprowadzają nas w najgłębsze tajemnice zbawienia, przypominając, że Chrystus został zapowiedziany przez proroków Starego Testamentu. Słowa o narodach pragnących przybycia Pana odsyłają nas do prawdy o naturalnym objawieniu, które sprawiało, że ludzie wszystkich pokoleń i narodów uczciwie szukający Prawdy zawsze docierali, choć czasem całkiem nieświadomie, do Boga, który stał się człowiekiem.

Tekst tej kolędy pochodzi z XVIII w, śpiewana jednak była na zupełnie inną melodię niż obecna. Muzyka znana dziś, o charakterze marszowym, pochodzi z wieku XIX i utworzona była w Krakowie.

 

Północ już była

- tekst tej pastorałki pojawił się drukiem w 1785 r, natomiast melodię podał dopiero ks. Mioduszewski w 1843 r., choć jej wersja jest inna niż śpiewana dzisiaj. To jedna z najbardziej świeckich kolęd w polskiej tradycji bożonarodzeniowej. Niewiele jest w niej wątków religijnych, za to dużo humoru. Opisuje żartobliwie reakcję pasterzy na pojawienie się niezrozumiałych dla nich zjawisk. Cały akcent został przesunięty z warstwy religijnej na ludową, co jest charakterystycznym zjawiskiem wśród twórców, którzy szczególnie chętnie nawiązywali do wspomnianego w Biblii epizodu z udziałem pasterzy. Podkreślano, że pierwszymi, którzy oglądali Boga, byli specjalnie zaproszeni przez aniołów ludzie prości. Odwoływano się zatem do realiów znanych z życia codziennego słuchaczy –a Polska była przede wszystkim krajem rolniczym – co stanowiło kluczowy element bożonarodzeniowej katechezy w wiejskich parafiach.

 

Przybieżeli do Betlejem pasterze

- to wesoła, pełna energii kolęda, której początki datuje się na XVII wiek. Autorstwo przypisywane jest Janowi Żabczycowi. Zamieszczona była w zbiorze Symfonie anielskie albo kolęda Jana Karola Dachnowskiego z 1630 r. Na przełomie wieków tekst oraz melodia utworu ulegały licznym zmianom. W zbiorze ks. Mioduszewskiego z 1853 r. kolęda miała już obecną melodię, odpowiadający metrycznie dzisiejszemu refren, ale zupełnie inne słowa. Wersja kolędy w obecnym kształcie pojawiła się dopiero w II poł. XIX wieku.

 

Wśród nocnej ciszy

- kolęda polska powstała na przełomie XVIII i XIX wieku. Po raz pierwszy została opublikowana w 1853 r. w dodatku do Śpiewnika kościelnego autorstwa ks. Michała Marcina Mioduszewskiego, który przeznaczył ją do śpiewów mszalnych jako śpiew introit we mszy na Boże Narodzenie. Nie jest to jednak pieśń typowo kościelna: chociaż pierwsze wersy zwrotek nawiązują do melodii poloneza, to skoczny charakter kolejnych wyraźnie nawiązuje do ludowej pastorałki. Utwór ma charakter kolędy powitalnej. Znany był już powszechnie na początku XIX wieku. Śpiewany był zazwyczaj zaraz po rozpoczynającej ją kolędzie Pienia Aniołów brzmią. Dzisiaj kolęda ta najczęściej rozpoczyna pasterkę.

 

15 stycznia 2017 r.

W materiale wykorzystano fragmenty opracowania ks. Krzysztofa Sudoła.

 

aktualizowano: 2017-01-31 13:17
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone