Ogłoszenia

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną do Chrystusa Króla Wszechświata codziennie po babożeństwie wypominkowym

czytaj więcej »

Grupa Miłosierdzia św. Teresy z Kalkuty

aktualizowano: 2018-05-03 21:52 Odsłon: 90

SPOTKANIE Z SIOSTRAMI MISJONARKAMI MIŁOŚCI

W piątek 27 kwietnia 2018 r. spotkanie parafialnej grupy miłosierdzia miało nieco inny przebieg. Gościliśmy przedstawicielki zgromadzenia zakonnego Sióstr Misjonarek Miłości, które w Szczecinie mają swoją siedzibę przy Bulwarze Gdańskim 31.

W słowie „miłosierdzie” zawiera się główny nurt misji charyzmatycznej, zapoczątkowanej przez założycielkę zgromadzenia, kanonizowaną w 2016 r. Matkę Teresę z Kalkuty. To głównie o niej zgromadzonym tego wieczoru opowiadały siostry, podkreślając rolę miłości w podejmowaniu dzieł miłosierdzia. „Trzeba widzieć w drugim człowieku Chrystusa” – padały słowa, których wydźwięk nie stanowi problemu w sytuacjach, gdy tym człowiekiem jest osoba lubiana, dobrze sytuowana i szanowana. Gorzej, gdy mamy przed sobą człowieka zanurzonego w beznadziei – ubogiego, brudnego, chorego, bezdomnego, zniewolonego nałogami, odartego z godności… Na pytanie: Jak można pomagać? – siostry odpowiedziały z rozbrajającą prostotą: „Rozejrzyjcie się wokół siebie, w swojej rodzinie, pośród bliskich, w sąsiedztwie. Spróbujcie dostrzec potrzebujących pomocy, wsparcia. Bądźcie gotowi do pomocy!”. To poruszające, zważywszy, iż podejmowanie uczynków miłosierdzia bardziej kojarzy nam się z akcyjnością zorganizowaną, dedykowaną, często zakrojoną na większą skalę i nierzadko poprzedzoną adekwatną, promującą dzieło kampanią. A tu proszę: bądźcie wrażliwi, cisi, dyskretni, wyczekujący, gotowi. To tylko jedna z nauk wypływająca w sposób naturalny z doświadczeń sióstr kalkucianek, które podzieliły się także konkretnymi przykładami niesienia pomocy w praktyce. Czego by jednak one nie dotyczyły, zawsze posiadały wspólny mianownik – miłość. Miłość do drugiego człowieka. „Nie można kochać Boga, jeśli się nie kocha drugiego człowieka” – padało podczas spotkania z ust siostry, kobiety drobnej, delikatnej, radzącej sobie jednak na co dzień z zachowaniami odwiedzających je osób, odbiegającymi znacznie od standardów ogólnie przyjętych jako poprawne. To wszystko to dla Sióstr Misjonarek Miłości podwalina charyzmatycznej służby i jednocześnie norma. One same, zgodnie ze swoją regułą nie udzielają wywiadów, ale o ich posłudze opowiadają księża oraz bezdomni i potrzebujący, którym siostry na co dzień pomagają. Zatem tym bardziej cenne są ich duchowe i praktyczne doświadczenia, które mogą nam służyć za inspirację i motywację działań zmierzających ku świadczeniu miłosierdzia w wymiarze permanentnym.

Warto także wiedzieć, iż założycielka zgromadzenia, Matka Teresa z Kalkuty, odwiedziła nasze miasto w czerwcu 1987 r. Dzień przed wizytą Jana Pawła II przybyła do Szczecina wraz z trzema siostrami ze zgromadzenia, do których za kilka dni dołączyła kolejna zakonnica, zostając pierwszą przełożoną zgromadzenia kalkucianek w Szczecinie. Po przeszło trzydziestu latach od tego momentu siostry są stale obecne pośród nas. Codziennie na obiadach w ich domu przy Bulwarze Gdańskim jest ponad 60 osób. W zimie nawet 200. Nikt, kto potrzebuje pomocy, a spełnia jeden podstawowy warunek – warunek trzeźwości – nie odchodzi od nich z kwitkiem. Nikomu też one same nigdy nie odmawiają miłości.

aktualizowano: 2018-05-03 21:52
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone