Ogłoszenia

W piątek na godz. 19.00
do salki pod plebanią zapraszamy młodzież chętną
współtworzyć duszpasterstwo młodzieży naszej parafii.

czytaj więcej »

Wydarzenia

aktualizowano: 2014-06-24 20:54 Odsłon: 544

Lednica '2014

7 czerwca o godz. 5 rano wyjechaliśmy autokarem na Pola Lednickie. Na miejscu byliśmy gdzieś około godz. 9-10. Po drodze dwa postoje – drobne zakupy, wyprostowanie nóg.

Gdy dotarliśmy na miejsce, otrzymaliśmy "pamiątki": Lednicki Dowód Osobisty, Pierścień Synostwa, Banknot Wdzięczności, który po powrocie mieliśmy przekazać rodzicom lub wychowawcom – komuś, komu jesteśmy wdzięczni za wiarę, życie, miłość i wychowanie. Otrzymaliśmy również książkę pt. "Pasja" według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich.

O godz. 12. 00 - modlitwa Anioł Pański, a następnie nabożeństwo pokutne i spowiedź św., podczas której każdy rozgrzeszony został "namaszczony” olejkiem poświęconym przez papieża Franciszka.

Godz. 15. 00 - mieliśmy okazję uczestniczyć w Koronce do Bożego Miłosierdzia. Abp. Konrad Krajewski wprowadził nas w godzinę rozważań nad Męką Pańską. Na jego ręce o. Jan Góra przekazał papieżowi „Banknot Wdzięczności” o numerze seryjnym „1”.

Godz. 16.00 - ruszyła "Procesja Orłów”. Młodzież z naszego osiedla brała czynny udział niosąc flagi z krzyżami (w nawiązaniu do hasła spotkania - „W imię Syna”). Po uroczystym rozpoczęciu spotkania były rozdawane wszystkim uczestnikom "miłosne listy", a w nich piękna treść - "Bierzcie i jedzcie moje siły, moje zdolności i umiejętności”. Tymi słowami św. Urszula Ledóchowska mówiła o miłości Boga do człowieka. Listy zostały nam wręczone przez siostry urszulanki szare.

Następnie Msza św., której przewodniczył Prymas Polski, ks. abp Wojciech Polak, a homilię wygłosił ks. bp Grzegorz Ryś. Jak to jest, że przez chrzest św. już jesteśmy synami Bożymi, a z drugiej strony Duch Święty woła w nas, czekających przybrania za synów? Odpowiedź na to pytanie stanowiło główną treść homilii, wygłoszonej przez księdza biskupa.

"Każdy z nas, jeśli jesteśmy szczerzy wobec siebie, odnajduje ich obu w sobie". Pierwszy szczęścia upatruje w całkowitym zerwaniu więzi rodzinnych - odcięciu pępowiny raz na zawsze. Myśli, że szczęście polega na tym, że wziął to, co swoje. Posiada majątek i stał się niezależny. Drugi - zostaje w domu, ale przez wszystkie te lata jest niewolnikiem, a nie synem. Duch jest nam dany po to, aby tę naszą niedoskonałą jeszcze relację z Bogiem rozwijać, prowadzić i umacniać. Przenika On serca, zwłaszcza, gdy to serce jest słabe. Duch poznaje ludzkie nieszczęście, kogoś, kto cierpi na własne życzenie. Ten Duch krzyczy w nas: "Uczyń nas swoimi synami. Chcemy nimi być!". Dzisiejszy wieczór nie jest czasem moralizatorstwa. Dzisiaj jest wieczór wylania Ducha. Im więcej w nas ducha miłości, tym więcej w nas synostwa. Dlatego na koniec homilii ksiądz biskup modlił się, mówiąc: „Duchu Święty, niech usłyszę Twoje wołanie we mnie tak, żebym sam podjął ten głos, żeby się wyrwał ze mnie krzykiem. Bym był synem. Dzieckiem. Dorosłym. Amen”.

BYŁO SUPER!!! Już dziś mówimy - ZA ROK POWTÓRKA!!!

Karolina

aktualizowano: 2014-06-24 20:54
Wszystkich rekordów:
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM w Szczecinie
ul. Kolorowych Domów 2, 70-781 Szczecin, tel. , fax.
2013 © Wszelkie prawa zastrzeżone